Wszystko zaczęło się od informacji o tym, że kościół w Murckach jest zamknięty. Zgodnie z ogłoszeniami na drzwiach wejściowych tak ma być aż do odwołania, a kontaktować się z duszpasterzami można wyłącznie telefonicznie. Jak przyznaje wikary z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa, nikt nie wie jak mogło dojść do zakażenia się proboszcza. - Ksiądz proboszcz jest kapelanem szpitala. Dostał wezwanie do osoby, która poprosiła o sakrament. Zachowując wszelkie środki ostrożności, pojechał udzielić tego sakramentu i wrócił na probostwo. Po jakimś czasie okazało się, że ta osoba jest zarażona - mówi wikary. 
Źródło zakażenia pozostanie nieznane, ale nikt nie wyklucza, że doszło do niego w trakcie wizyty proboszcza w szpitalu. Sytuacja placówki jest trudna. Już teraz normalna praca jest niemożliwa. - W tej chwili dodatnie wyniki 
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze