Reklama

Policyjny pościg w Katowicach. Radiowóz został staranowany

G. Ż.
Policyjny pościg w Piotrowicach na południu Katowic. Radiowóz został staranowany przez samochód osobowy, którego kierowca nie chciał się zatrzymać na wezwanie policjantów.

Kilka minut po godzinie 16. policjanci zatrzymali kierowcę samochodu osobowego, który wcześniej staranował ich radiowóz. Cała sprawa zaczęła się od zgłoszenia jednego z mieszkańców. – Dostaliśmy informację, że z jednego ze sklepów wyszło dwóch pijanych mężczyzn, który wsiedli do samochodu i odjechali. Kiedy patrol drogówki przyjechał na miejsce, opisywanego samochodu już nie było. Policjanci rozpoczęli penetrację terenu i w okolicy ul. Barcelońskiej zauważyli poszukiwany pojazd – informuje mł. asp. Agnieszka Żyłka, rzecznik prasowy KMP w Katowicach.

Zaczęli go ścigać. Kierowca staranował radiowóz, ale ostatecznie został zatrzymany. Naocznym świadkiem pościgu był radny Krzysztof Pieczyński. – Wracałem akurat ze spotkania z mieszkańcami. Kiedy wjechałem na ul. Barcelońską, musiałem się zatrzymać, bo zobaczyłem jak policja ściga jakiś samochód. Po chwili to auto wjechało do rowu. Nawróciłem, żeby zobaczyć czy nikomu nic się nie stało. Kiedy sprawdziłem, że wszyscy są cali, odjechałem – relacjonuje radny.

Uciekając przed policją, kierowca alfa romeo uszkodził skodę i opla, a także ogrodzenie jednej z posesji. Po tym jak uderzył w radiowóz, jeden z policjantów odniósł obrażenia i został przewieziony do szpitala na badania.

35-kierowca został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Badanie trzeźwości wskazało, że miał prawie 2 promile alkoholu w organizmie. Jego krew została zabezpieczona do dalszych badań laboratoryjnych. 33-letni pasażer, ze względu na swój stan, został umieszczony w izbie wytrzeźwień. Badanie trzeźwości wskazało, że miał prawie 3 promile alkoholu w organizmie.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Tagi:

Komentarze

  1. Obserwator 8 października, 2020 at 3:31 pm - Reply

    Byłem tam kilkanaście sekund później, Krzysiu … nie było Cię tam.

  2. Stefan 8 października, 2020 at 12:12 pm - Reply

    Radny Krzysztof P. wszystko widział i nawet zawrócił żeby zobaczyć czy nikomu nic się nie stało po czym odjechał. Ech ten nasz superradny zawsze czujny i zawsze we właściwym miejscu i we właściwym czasie. Nawet pościg czekał aż skończy spotkanie z mieszkańcami 😀

  3. maRian 8 października, 2020 at 12:07 am - Reply

    Radny Andrut zupełnie przypadkowo tam był, jak w misiu – przechodził z tragarzami :):):) ten to zawsze wie jak się ogrzać w świetle reflektorów, choćby to były policyjne sygnały

Dodaj komentarz

*
*