Reklama

Mariacka zamienia się w rynsztok

Grzegorz Żądło
O pomoc do policji zwracają się też mieszkańcy Mariackiej. Szymon Kuczmierczyk dzwoni regularnie. Że bezdomni przesiadują na ławkach i wydzierają się po nocach, że klienci pijalni urządzają awantury, że małolaty robią sobie całodniową imprezę na ławkach pod oknami.

– Wielokrotnie słyszeliśmy, że możemy się wyprowadzić,  że oni nie będą przyjeżdżać, bo to jest Mariacka. Mamy przywyknąć – opowiada pan Szymon. – Dowiedzieliśmy się na policji, że Mariacka nie jest traktowana w weekend jako ulica podwyższonego ryzyka. Więcej patroli widzę na ul. Warszawskiej i za kościołem Mariackim niż na samej ulicy. Wielokrotnie policja nie pojawiała się wcale po zgłoszeniu lub przyjeżdżała z dużym opóźnieniem.

Zapytałem niedawno komendanta miejskiego insp. Pawła Szeląga dlaczego na Mariackiej nie ma policji i dlaczego funkcjonariusze nie reagują na zgłoszenia. – Daleki jestem od takiego stwierdzenia – stwierdził krótko i dodał. – Nie zapominajmy o policjantach, którzy są po cywilnemu.

Mariacka nocą (1)

To częsty argument policji, nie do zweryfikowania. Nieoficjalnie dowiedziałem się, że w sierpniu wielu policjantów poszło na urlopy, po tym jak pracowali przy Światowych Dniach Młodzieży i szczycie NATO. Mieszkańców to jednak nic nie obchodzi. Oni chcą czuć się bezpiecznie. Powinno za to obchodzić urząd miasta, który płaci policji za tzw. patrole ponadnormatywne. W tym roku KMP dostanie od miasta 170 tys. zł. Do końca lipca policja wykorzystała z tej kwoty 86 911 zł, czyli niemal dokładnie połowę. Co więcej, zgodnie z umową z miastem obszar uznany za priorytetowy do patrolowania to ulice: Rynek-Korfantego-Rondo, Dyrekcyjna, Staromiejska, Mielęckiego, Mariacka, Św. Jana, Pocztowa, Młyńska, 3 Maja, Stawowa, Plac Szewczyka. Patrole mają chodzić w weekendy od 20 do 4.

Mariacka nocą (7)

Na papierze wszystko wygląda dobrze. To dlaczego jest tak źle? Jeszcze raz pan Szymon z Mariackiej: Ja nie mam pretensji o to, że jest Mariacka. Ja się cieszę, że jest taka ulica, bo przynajmniej nie jest to rozlokowane po całych Katowicach. Ale jest niebezpiecznie. To jest jeden wielki zapalnik, wielu ludzi jest pijanych. Tam powinna być grupa 10 policjantów, która  będzie chodzić tam i z powrotem. Tu jest obojętność kompletna. Aż w końcu kiedyś zabiją kogoś i wtedy wszyscy się będą zastanawiać dlaczego tak się stało.

Przerabialiśmy to całkiem niedawno na ul. 3 Maja. Po tym jak kibol GKS-u zadźgał nożem młodego chłopaka, komendant ściągnął na kilkanaście dni do centrum policjantów z dzielnic. Efektowna pokazówka, która poprawi sytuację tylko na chwilę. A tu trzeba działać systematycznie i przestać udawać, że problemu nie ma. Może wtedy Mariacką da się jeszcze uratować.

Podziel się informacją:


Komentarze

  1. Jaro Październik 23, 2016 at 9:38 am - Odpowiedz

    To skandal panie prezydencie Krupa, ze nie umie pan wymusić na straży miejskiej, aby mariacka była non stop patrolowania, a żule byli wywożeni stamtąd!! Jeżeli tak dalej będzie, to turyści i mieszkańcy szerokim łukiem będą omijali centrum miasta! Podejmij pan wreszcie męskie decyzje a nie tylko uśmiechaj się pan na lewo i prawo niezauwazajac problemu. Jeśli pan nie umie podejmować męskich decyzji, to wyborcy szybko pana zweryfikują!!!

    • wkuRzony Październik 26, 2016 at 12:25 pm Odpowiedz

      Którzy wyborcy zweryfikują Krupę? Przecież on jest tylko nieudolną marionetką, a ci którzy oddali głosy na Krupę to ci sami kretyni (głównie z Kostuchny i Podlesia z dodatkiem pozostałych), którzy przez lata wybierali Uszoka. Nie ważne co obaj panowie spieprzyli za swoich nierządów, to i tak jeden wygrywał, a drugi wygra kolejne wybory. W Katowicach poza głupotą wyborców jest też drugi: brak sensownych kontrkandydatów. Jedynie Sośnierz nadawałby się na to stanowisko (z wielu powodów, ale głównym są jego umiejętności zarządzania), ale ten niestety zraził katowiczan swoim ciągłym romansowaniem z różnymi partiami, a zwłaszcza z PiS. Tym załatwił sobie porażkę w ostatnich wyborach. Niestety jesteśmy skazani na rządy nieudacznika Krupy, a raczej KrUszoka bo to tylko pacynka w ręku tego samego układu, który rządzi tym miastem niczym ten w Warszawie.

  2. Bartek Wrzesień 15, 2016 at 8:35 am - Odpowiedz

    Pomysł na Mariacką na początku wydawał się dobry. Pierwsze imprezy były klimatyczne i fajne. Niestety wszystko poszło z zła stronę. Ta ulica nie ma nic do zaoferowania poza tanią wódą i piwem. Problem jest zjeść coś innego niż zapieksy czy burgery. Nie ma oferty dla ludzi chcących przyjść tam np. w czasie dnia. Brakuje klimatycznych bistr, kawiarenek czy innych lokali stroniących od taniego alkoholu.

    Od dawien dawna nie zapuszczam się w te rejony. Powodów jest kilka; zaczynając od brudu i zarzyganych chodników, przez brak oferty dla mnie a kończąc na tym, że nie czuję się tam bezpiecznie. Kuriozum jest to, że menele proszący o kasę pouczają tych co im odpowiadają, że nic nie dostaną. Zwykła odpowiedź, że nie dam kasy kończy się reakcją w stylu „Ale więcej kultury proszę, nie życzę sobie tym donem, etc.”

    • mar Styczeń 7, 2017 at 2:02 pm Odpowiedz

      Baz przesady, ja regularnie chodzę zjeść do El Mexicano, i to bynajmniej nie na zapieksy czy burgery. Obok jest azjatycka knajpa, a nieco dale włoska. Tani alkohol, to nie jest zły pomysł, biorąc pod uwagę, że Mariacka znajduje się blisko ośrodków akademickich. Problem w tym, żeby od czas do czasu chodzili funkcjonariusze odpowiednich służb i robili porządek. Swoją drogą obsługa też powinna zadbać o to, aby menelstwo nie zaczepiało ich gości.

  3. fred Wrzesień 15, 2016 at 8:16 am - Odpowiedz

    sorry, ale jak się robi pijalnię wódki to tak musi się skończyć. Ostatnio byłem na Mariackiej i chciałem coś zjeść. Do wyboru śledź i hamburger. Ale wódy i piwa bez liku.
    A Policja? Nigdy nnie interweniują w trakcie bójek i zadym, monitoring zawsze jest wtedy zepsuty. Sorry, ale nnie mamy policji, mamy formacje mundurową do łapania babć z pietruszką i kierowców na kacu

  4. jagoda Wrzesień 14, 2016 at 8:09 pm - Odpowiedz

    brakuje pewnych niunasow aby nadac pikanteri…
    zabicie prawie czarnoskorego przez bramkarza z pijani…w maju
    kopanie lasek chlopakow….
    uderzanie butelkami….
    wogole NIE MA BEZPIECZENSTWA a zwiekszenie patroli nic nie da trzeba plan zrobic..
    a kanpiarstwo winno miec ochrone licencjonowana a nie chopaczkow z ulicy…

  5. paula Wrzesień 14, 2016 at 7:54 pm - Odpowiedz

    Panie Autorze

    Mało się Pan postarał…jestem mieszkanka tej ulicy i proszę uwierzyć, jakby poświęcił Pan więcej czasu na rozmowy z mieszkańcami to byłaby dopiero sensacja…:) zachęcam do drugiej części artykułu. Plus o samych wybrykach na tej ulicy mogę Panu z chęcią opowiedzieć oraz o opieszałości policji i Malo tego Pana Prezydenta bo do niego również prośba o spotkanie w sprawie pogarszającej sie sytuacji byla, ale bez odzewu.

    Zachęcam do dalszych rozmów i pisania o tej skandalicznej ulicy.

  6. Marcin Wrzesień 14, 2016 at 5:14 pm - Odpowiedz

    cyt : ” W fazie rozkwitu Mariackiej na ulicy odbywały się koncerty (m.in. w oknie KATO czy na balkonie nad Lornetą), wystawy, kino plenerowe i wiele innych imprez. Było w miarę czysto i w miarę bezpiecznie”

    Autor chyba nie do końca zgłębił temat, albo uległ wcześniejszej medialnej propagandzie. Ta ulica nie miała fazy rozkwitu, bo rok rocznie było i jest sporo patologii, było brudno, niebezpiecznie i właśnie jej początek się do tego przyczynił, gdy można było pić gdzie się chce, poza ogródkami, wtedy zaczęły walić prawdziwe tłumy, aż Policja złapała się za głowę, że jednak to nie tak powinno wyglądać. Ale UM za bardzo słuchać nie chciał, media o tym nie pisały, bo miała być promocja ulicy, miało być głośno by knajpiarze ( a zwłaszcza Ci zaprzyjaźnieni) mogli zarabiać. A reszta, w tym mieszkańcy, co kogo to obchodzi, w końcu jak rzekła jedna pani urzędniczka ” tam mieszka tylko patologia”.
    Koncerty podczas których stawiana była scena – kolejna patologia, organizowane były z całkowitym pogwałceniem m.in ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Schodziła się melina, na widowni kto chciał to pił, nie mówiąc o kradzieżach, pobiciach, natężeniu dźwięku do 120 dB, podczas których zabytkowe kamienice drżały, nie mówiąc o mieszkańcach, którzy przeżywali katorgę. Na szczęście koncerty, do których ta wąska ulica w ogóle przecież nie jest przystosowana, przeniosły się, ale reszta jak było tak pozostało. Tylko rok rocznie zmienia się zestaw meneli.

    • Grzegorz Żądło Wrzesień 14, 2016 at 6:07 pm Odpowiedz

      Autor zgłębił temat, bo obserwuje go od samego początku, czyli od jakichś 8 lat.

      • asdsada Wrzesień 26, 2016 at 11:36 am Odpowiedz

        nad Lornetą nie ma balkonu, nigdy nie odbywały się tam koncerty. słabo zgłębiony temat

        • Grzegorz Żądło Wrzesień 26, 2016 at 11:41 am Odpowiedz

          Nad Lornetą są dwa balkony. Tak na marginesie, widzę, że dużo pan/pani z lektury tekstu nie wyniósł/wyniosła, skoro rozmieszczenie balkonu to najważniejsza sprawa.

      • Marcin Wrzesień 14, 2016 at 6:29 pm Odpowiedz

        No właśnie z tego zacytowanego zdania wynika że nie bardzo. Kiedy na mariackiej było rzekomo w miarę czysto i w miarę bezpiecznie? No ja tą ulicę obserwuję od ponad 30 lat, ale z innej perspektywy i przez większość doby. Odwiedzający tę ulicę od czasu do czasu nie widzą jednak wszystkiego.

        • Grzegorz Żądło Wrzesień 14, 2016 at 6:50 pm Odpowiedz

          W miarę czysto i w miarę bezpiecznie było po przebudowie ulicy, w momencie kiedy Mariacka dopiero zaczynała się rozkręcać.

          • Marcin Wrzesień 14, 2016 at 6:58 pm Odpowiedz

            No więc bezpośrednio po przebudowie. Jak już nastała era koncertów, było źle, bardzo źle.
            Dobrze że w końcu pojawiają się artykuły na ten temat, szkoda jednak że nic nie zdziałają, bo trzeba by tutaj zmienić bardzo wiele, od rozlatującej się posadzki zaczynając.

  7. Pawel Wrzesień 14, 2016 at 1:55 pm - Odpowiedz

    Wczas sie skumali. Cale centrum tak wyglada. Wjade tam w weekend wieczorem to przez 10 minut widze tyle patoli co ludzie z cywilizowanych krajow przez cale zycie nie widzieli. Patoli z kato nie usuniecie, chyba ze mala bomba atomowa

    • 40+ Październik 26, 2016 at 12:42 pm Odpowiedz

      Oj Pawel, chyba pora ruszyć na zwiedzanie tych „cywilizowanych krajów” bo żadnego jeszcze nie widziałeś na żywo i bajdurzysz bez sensu. W ciągu 25 lat odwiedziłem ponad 60 państw na wszystkich kontynentach i naoglądałem się wiele. Katowice na tle niektórych miast w „cywilizowanych krajach” wydają się niemal idyllicznym miejscem, a liczba „patoli” wydaje się niemal zerowa. Tak więc nie piernicz tylko rusz tyłek od komputera i na początek wyjedź poza Katowice („cywilizowane kraje” zostaw sobie na później bo mogłyby Cię śmiertelnie przerazić) a zobaczysz, że tuż obok liczba „patoli” bywa większa.

  8. Jan Wrzesień 14, 2016 at 10:48 am - Odpowiedz

    Policja w Katowicach niestety nie działa. Nie da się doprosić jakiejkolwiek interwencji, odpowiadają że to sprawa straży miejskiej a straż miejska zwala na policję, i mój ulubiony cytat „może jakby tam ktoś zginął to byśmy tam się pojawili a tak to mamy ważniejsze sprawy” – ciekawe jakie jak ich nigdzie nie widać. Drogówka też się po krzakach chowa żeby czasem cwaniaka nie spotkać na drodze.

  9. Nina Wrzesień 14, 2016 at 10:04 am - Odpowiedz

    tak zawsze było,jest i będzie na Mariackiej i nic i nikt tego nie zmieni!

  10. asdf Wrzesień 14, 2016 at 9:05 am - Odpowiedz

    Tak samo jest na 3 Maja. Pracowałem kilka lat w jednym z tamtejszych klubów. W piątkowe i sobotnie noce nie było żadnych patroli, podczas, gdy w godzinach roboczych od poniedziałku do piątku straż wiejska regularnie patrolowała ulice i wyłapywała auta wjeżdżające na zakazie bez zezwolenia. A tak burdy i pobicia zaraz po opuszczeniu bramy. Najgorzej pod Salome, której bramkarze są chyba najbrutalniejsi. Wstyd, że takie rzeczy dzieją się na najbardziej reprezentacyjnej ulicy Katowic i to pod nosem posterunku na Stawowej.

    Kiedyś jak banda gieksiarzy prawie rozniosła w drzazgi mój klub, to gdy przyjechała straż wiejska, to nawet nie spisała żadnego z karków, a Ci pocięci, podraci i poobijani wychodzili jak gdyby nigdy nic. Zero reakcji. Porozglądali się i odwrócili na pięcie. Kiedy manager poprosił o spisanie notatki służbowej i podanie swoich personaliów (celem późniejszego złożenia skargi za brak interwencji), to jeden z nich tylko go wyśmiał. Żenada.

    • Grzegorz Żądło Wrzesień 14, 2016 at 10:23 am Odpowiedz

      Akurat to, że straż miejska wyłapuje kierowców wjeżdżających bez zezwolenia na ul. 3 Maja, jest bardzo pozytywne.

      • Patryk Wrzesień 18, 2016 at 10:11 pm Odpowiedz

        Ja również mieszkam na 3go maja i serio nie jest tu bezpiecznie godzina 5 rano budzi mnie krzyk za oknem co ? pobity facet leży na ulicy idioci dalej go kopią a policja ….przejechała i tyle to samo było pół roku temu przy placu wolności policja ani straż miejska nie oferuje na bezpieczeństwa cielesnego …ale jak ktoś siatki zapomni z McDonalda to zaraz 5 radiowozów przyjeżdża straż pożarna itd. Cpo weekend muszę przeskakiwać przez kałuże sików i niekiedy przez kupy bo w centrum panuje anarchia i to dosłownie w weekend nie ma policji na ulicach a jak już są to przejeżdżają a ludzie jak się bili tak się biją ….

      • Andrzej Wrzesień 14, 2016 at 11:58 am Odpowiedz

        Witam Panie Grzegorzu, owszem, na pewno ma to aspekt pozytywny, szkoda jedynie że jako mieszkaniec 3 Maja, nie ma możliwości uzyskania zgody na wjazd w celu np. zapakowania mebli przy przeprowadzce itp. (mówię tu o postoju max 15 minut). Nie mówiąc już o tym gdy ktoś ma pod opieką np. chorą starszą osobę mającą problem z chodzeniem. Straż miejska powinna głównie zająć się problemem złego parkowania w centrum Katowic, stawiać mandaty dla ludzi parkujących przy zakazach, tym którzy nie potrafią zająć jednego miejsca parkingowego – w celu wyrobienia u nich dyscypliny. Natomiast niewyobrażalna dla mnie jest sytuacja gdy policja odmawia przyjazdu na wezwanie, choćby z najbardziej błachego powodu. Niestety, jakie prawo taki naród, może najwyższy czas na konkretne zmiany, tak abyśmy wszyscy zaczęli szanować się nawzajem. Szczególnie że nie jest łatwo odzyskać szacunek do służb mundurowych.

Dodaj komentarz

*
*

Kontynuując przeglądanie tej strony zgadzasz się na używanie ciasteczek. Więcej informacji

Korzystanie z ciasteczek "cookies" jest ustawione na "zezwalaj". Używamy ich by pozwalać na jak najlepsze używanie tego serwisu www i dla dopasowywania reklam. Jeżeli będziesz kontynuował przeglądanie tej witryny bez zmieniania ustawień ciasteczek "cookies" w przeglądarce lub jeżeli klikniesz "Akceptuję" to znaczy, że wyrażasz zgodę na ich używanie.

Zamknij