Prawie dwa lata temu pisaliśmy o tym jak mieszkańcy Katowic dewastują lokale komunalne. Tekst można przeczytać TUTAJ. Teraz KZGM opublikował nowe zdjęcia. Widać na nich kolejne zdewastowane mieszkania. Największe wrażenie robią zdjęcia, na których są setki, może nawet tysiące puszek po piwie. W tym lokalu mieszkała około 60-letnia kobieta, która miała poważny problem z alkoholem. - Kiedy tylko odbierała emeryturę, piła do momentu aż skończyły się jej pieniądze. W tym czasie nie było z nią żadnego kontaktu - mówi nasz rozmówca z KZGM. Dodaje, że kobieta w nielogiczny sposób tłumaczyła skąd w mieszkaniu wzięło się tyle puszek. - Twierdziła, że wstydziła się przed sąsiadami wynosić puszki. To dziwna logika, bo już przynosić piwo do mieszkania się nie wstydziła?
Patrząc na zdjęcia i słuchając tego co mówią przedstawiciele KZGM, trudno wyobrazić sobie w jaki sposób można mieszkać w takich warunkach. Puszkami zasłany jest właściwie każdy kawałek podłogi i nie tylko. - Nie wiedzieliśmy, że coś takiego jest w środku. Ta pani nikogo nie wpuszczała do środka. Sąsiedzi nie skarżyli się na nią. My też nie możemy powiedzieć, żeby sprawiała jakieś problemy. Oczywiście poza tym, że nie płaciła za mieszkanie - opowiada inna osoba z KZGM. To właśnie wynoszące około 100 tys. zł zadłużenie było przyczyną eksmisji kobiety. Trafiła do lokalu socjalnego przy ul. Katowickiej. Prawdopodobnie nadal pije, bo do KZGM docierają informacje, że błądzi po okolicy i ma problemy z trafieniem do nowego mieszkania.
To tylko jedna z historii dewastacji miejskiego mieszkania. Co roku KZGM w podobnym stanie odzyskuje około stu lokali. Ich sprzątaniem zajmują się zwykle wynajęte firmy. Zdarza się (jak na filmie powyżej), że z uwagi na swoje bezpieczeństwo, muszą to robić w specjalnych kombinezonach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze