Wracamy do sprawy zasypywanego wąwozu po byłej kolei piaskowej. Od wielu miesięcy trwa w Burowcu wywóz odpadów, głównie budowlanych. Skarżą się na niego mieszkańcy. Ciężarówki z ul. Hallera skręcają w wąwóz położony za domkami przy ul. Mroźnej. Tam zostawiały ładunek, który jest równany przez spycharkę. Pojazdy hałasują i zostawiają za sobą ślady błota na głównej drodze w dzielnicy. Urzędnicy już w listopadzie mówili o tym, że odpady trafiają do wąwozu nielegalnie. Jednak trudno było cokolwiek udowodnić. Zarówno firmie, do której należy teren, jak i tej zajmującej się wywózką. Właścicielem działki jest firma Eminent z Jaworzna. Natomiast prace prowadziła inna jaworznicka spółka o nazwie Alora Group. - Sprawa jest złożona i wielowątkowa ze względu na częste zmiany właściciela przedmiotowego terenu, a także osobne postępowania, które toczą się zarówno w Urzędzie Miasta Katowice, jak również innych organach. - informuje Ewa Lipka, rzecznik prasowy UM Katowice. Po wielu miesiącach w końcu zapadły pierwsze decyzje. Wydział kształtowania środowiska nakazał posiadaczowi odpadów ich usunięcie, ponieważ miejsce nie jest przeznaczone do składowania lub magazynowania. Z kolei Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wystąpił do Urzędu Skarbowego o nałożenie grzywny w wysokości 20 tys. zł za uszkodzenie fragmentu drogi na ul. Borki, w rejonie wiaduktu kolejowego.
Okazało się, ze część odpadów pochodziła z budowy basenu miejskiego przy ul. Konnej. Wykonawca, firma NDI S.A. z Sopotu, przekazała firmie zajmującej się wywozem 5796 ton ziemi. Osoba, która odbierała odpadu od wykonawcy basenu, podpisała oświadczenie, że ma prawo do dysponowania gruntami na terenie wąwozu. Przyjmowała gruz i ziemię na własne potrzeby. Teraz trzeba sprawdzić dlaczego doszło do takiej sytuacji. NDI S.A. musi przewieźć ziemię w legalne miejsce.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze