Reklama

Wybuchła awantura, gdy strażnicy usuwali malucha na Zawodziu

Redakcja
Kolejne wraki zniknęły z katowickich ulic. Wśród nich był maluch. Gdy strażnicy przyjechali, żeby usunąć wrak, mężczyzna podający się za właściciela próbował ich powstrzymać.

Strażnicy miejscy odholowali kolejne wraki samochodów w Katowicach. W ostatnich dniach funkcjonariusze interweniowali w Zawodziu. Na ul. Cynkowej namierzyli trzy samochody, które przeznaczone były do wywiezienia.
Zanim przystąpili do usuwania białego fiata 126p, zgodnie z procedurą, nawiązali kontakt z właścicielem pojazdu. Ten zobowiązał się, że swoje auto usunie. Straż miejska dała mu czas. Minęło kilka tygodni, ale właściciel nadal nie wywiązywał się z obietnicy. Dlatego strażnicy pojechali na miejsce i wezwali holownik. Kiedy samochód był już prawie załadowany na lawetę, do funkcjonariuszy podbiegł mężczyzna podający się za właściciela. Jednak w żaden sposób nie mógł potwierdzić tego odpowiednimi dokumentami. Stwierdził, że jego maluch nie zostanie odholowany. Odpinając pasy, utrudniał odholowanie pojazdu pracownikowi firmy, który chciał usunąć auto. Dlatego strażnicy wezwali policjantów, żeby zajęli się awanturującym mężczyzną. Został wylegitymowany i w dalszym ciągu nie był w stanie udowodnić, że jest właścicielem auta. W czasie interwencji policji biały fiat 126p został zabrany przez lawetę na strzeżony parking.

Wystarczyły dwie godziny, żeby inni właściciele samochodów, którym groził ten sam los, odjechali z Cynkowej swoimi autami. W ten sposób w krótkim czasie z ulicy zniknęły porzucone od dłuższego czasu zielony fiat 126p, volkswagen i bmw. W innym przypadku, podobnie jak właściciel białego malucha, musieliby zapłacić za holowanie i każdą dobę parkowania na parkingu strzeżonym.

W zeszłym roku strażnicy miejscy w Katowicach prowadzili 335 spraw  związanych z wrakami. W 88 przypadkach samochody zostały odholowane i trafiły na strzeżony parking, a w 247 usunęli je sami właściciele po czynnościach strażników.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0 0

Tagi:

Komentarze

  1. assssssss 28 lutego, 2020 at 8:12 pm - Reply

    Ciekawe, na jakiej podstawie odholowują te samochody – wybite szyby? Brak tablic? Skoro właściciel się znalazł, to dlaczego odholowują jego auto? Jakoś pustych pokojów w kamienicach nie można legalnie zająć, a państwo może zająć czyjeś auto, bo ma zardzewiałą maskę czy brud pod uszczelką tylnej szyby? Na miejscu właściciela – pozew do sądu…

  2. Jan 23 lutego, 2020 at 8:03 pm - Reply

    Dobry ruch. Oby tak dalej

  3. Kierowca 20 lutego, 2020 at 10:18 pm - Reply

    Zapraszam Panów na os 1000-lecia tu stoi kilkanaście takich aut i zajmują miejsca których i tak jest mało.

Dodaj komentarz

*
*