Reklama

Uczestnicy antycovidowego marszu mogą zostać ukarani, ale dziękują policji

Łukasz Kądziołka
Antycovidowy marsz w Katowicach może zakończyć się karami dla jego uczestników. Kilkadziesiąt wniosków skierowali funkcjonariusze do sądu w związku z brakiem maseczek lub odpowiedniego dystansu. Jednak organizatorzy dziękują policji w mediach społecznościowych.

Demonstracje przeciwników pandemii odbyły się w weekend w wielu polskich miasta. Jeden z protestów przeszedł ulicami Katowic. Miało być dziewięć zgromadzeń, ale trzy z zaplanowanych wydarzeń się nie odbyły. Jednak przeciwnicy pandemii są zaskoczeni frekwencją podczas sobotniego marszu w Katowicach. Zdaniem organizatorów , uczestników mogło być nawet kilka tysięcy. Policja liczbę uczestników oszacowała na 800 osób. Manifestacja „Śląsk Rusza Po Wolność” miała na celu sprzeciw wobec obostrzeniom wprowadzanym z powodu pandemii, ale nie brakowało haseł podważających istnienia koronawirusa. Osoby idące za transparentami z „antycovidowymi” hasłami były bez maseczek.  Dlatego policjanci musieli reagować. Jednak organizatorzy pozytywnie oceniają współpracę z mundurowymi. Na jednej z zamkniętych grup na Facebooku pojawiły się nawet podziękowania dla funkcjonariuszy. Między innymi za pomoc w oddzieleniu grup manifestantów, żeby przemarsz odbywał się zgodnie z wprowadzoną zasadą 100 metrów dystansu pomiędzy zgromadzeniami.

PRZECZYTAJ TEŻ: Antycovidowy marsz w Katowicach

Policja podsumowała dzisiaj interwencję w trakcie sobotnich manifestacji. Ich zabezpieczaniem zajęło się około 200 funkcjonariuszy. Reagowali oni na łamanie obowiązku używania maseczki i niezachowania odpowiedniej odległości od pozostałych uczestników zgromadzenia. Wylegitymowanych zostało 118 osób. Policjanci 47 razy pouczali za popełnione wykroczenie. – Te osoby, którym policjanci zwrócili uwagę na brak maseczki, natychmiast okazywały skruchę i je zakładały – mówi mł. asp. Agnieszka Żyłka, oficer prasowy KMP w Katowicach. Wobec 71 uczestników zostały skierowane wnioski do sądu o ukaranie. To uczestnicy, którzy skorzystali z prawa nieprzyjęcia mandatu.

W miniony weekend do łamania nakazu zasłaniania ust i nosa dochodziło również podczas manifestacji w innych miastach regionu – Bielsku-Białej, Częstochowie, Rudzie Śląskiej i Rybniku. Jednak również poza tymi wydarzeniami sporo osób nie przestrzegało obowiązku wprowadzonego ponowie od soboty, 0 października. Z tego powodu, w ciągu 2 dni, policjanci ukarali mandatami blisko 2200 osób, pouczyli 1,5 tysiąca osób i skierowali blisko 500 wniosków do sądu. Za wykroczenia związane z naruszeniem przepisów o gromadzeniu się 4 osoby otrzymały mandaty, funkcjonariusze skierowali 5 wniosków i pouczyli kilkanaście osób. Natomiast za naruszenia zasad w transporcie publicznym wystawili 18 mandatów, sporządzili 1 wniosek do sądu i pouczyli 3 osoby.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Tagi:

Komentarze

  1. Paweł Skobar 12 października, 2020 at 2:30 pm - Reply

    Doliczyłem się 1300-1500 osób z góry z okna z mojej pracy.

    Covid eksplodował w marcu. Osiem miesięcy później jesteśmy w październiku. Co zrobili nasi rządzący?
    Mamy dwa scenariusze:

    * COVID prawda:
    – respiratorów jak nie było tak nie ma (pieniędzy za nie też zresztą)
    – szpitale nieprzygotowane, w trakcie kolejnej restrukturyzacji
    – brak kadry medycznej
    – brak medykamentów
    – rozporządzenie maseczkowe pisane na kolanie niezgodne z delegacją ustawową zamiast stanu klęski żywiołowej która wymaga od rządku konkretnych działań w oznaczonych ramach czasowych
    – pozorowane działania pod elektorat typu ‚godzina dla seniorów
    – nie wiadomo jaki jest plan działań, brak konsylium fachowców lekarzy, epidemiologów, matematyków, statystyków etc. którzy modelowaliby sytuacje
    – zmarnowaliśmy osiem miesięcy na rekonstrukcje, piątki, dymisje etc. zamiast się przygotować

    Jeśli covid jest groźny a działania na wiosnę były uzasadnione to przy obecnej sytuacji czekają nas setki trupów na ulicach. Te trupy będą na konto rządzących.

    Jest jeszcze drugi scenariusz:
    * COVID ustawka
    – tysiące drobnych polskich biznesów straciło dorobek swojego życia
    – Państwo zadłużone dodatkowo na 500 mld zł, przekroczony konstytucyjny próg 60% deficytu (ponad pół roczne dochody)
    – bezprawnie odebrane wolności obywatelskie
    – piramidalne przekręty władzy do których potrzebna jest ustawa Bezkarność Plus
    – paraliż służby zdrowia, ludzie umierający z powodu braku dostępu do lekarzy
    – stracone młode pokolenie – rok temu strajk nauczycieli a teraz pół roku bez nauki
    – skrajnie podzielenie ludzi między sobą. Policja stała się znowu milicją.

Dodaj komentarz

*
*