W czwartek po południu z okna szpitala MSWiA w Katowicach wyskoczył pacjent. Zginął na miejscu. Był zarażony koronawirusem.
Z naszych informacji wynika, że w jednej sali szpitala MSWiA w Katowicach przebywali ojciec i 43-letni syn, który cierpiał na schizofrenię. W pewnym momencie ojciec wyszedł do toalety. Kiedy wrócił, syna już nie było, a okno było otwarte. Okazało się, że mężczyzna wyskoczył z drugiego piętra. Zginął na miejscu. Przebywał w szpitalu, bo był zakażony koronawirusem.
Przez kilka godzin okolice szpitala zabezpieczała policja. Ciało zostało zabezpieczone do dyspozycji Prokuratury Rejonowej Katowice-Północ.
Mężczyzna był mieszkańcem Tychów.
I jeszcze rozliczyć Szumowskiego za respiratory od handlarza bronią których do tej pory większości nie ma.
No i wypada jeszcze rozliczyć za maseczki bez atestu od znajomego instruktora narciarstwa.
schizofrenik powinien leżeć na oddziale psychiatrycznym,pod dozorem
@Gabrysia
„schizofrenik powinien leżeć na oddziale psychiatrycznym,pod dozorem”
Po pierwsze nie schizofrenik, tylko osoba chorująca na schizofrenię, bo taki człowiek nie składa się wyłącznie z choroby.
Po drugie nie zawsze powinien leżeć na oddziale psychiatrycznym, a jeśli już, to nie zawsze pod nadzorem.
Po trzecie nawet tzw. zdrowy mógłby się załamać aż do poziomu popełnienia samobójstwa od świadomości, że bliska jej osoba może w każdej chwili może umrzeć w bardzo drastyczny sposób, a on przebywając z nią 24/7 widzi co się dzieje i nic nie może na to poradzić.
Pamiętajcie. Kraty się zbliżają w ośrodkach koncentracyjnych dla kowidowców.
Zarażony koronowirusem znaczy łyknął kłamstwo z mediów ze grasuje jakiś wirus i poleciał na test mając przeziębienie, grypę lub zapalenie płuc. Testy nie szukają koronowirusa tylko jakiegokolwiek wirusa.
W akcie zgonu jako przyczynę podadzą Koronkę… Tak jak w innych przypadkach. Tak się napędza psychozę. Szkoda chłopa i współczucia dla rodziców tak na marginesie
Przerażający news!!!