Reklama

Przepis o pierwszeństwie pieszych wchodzących na przejście jest dobry, ale mentalnie polscy kierowcy jeszcze do niego nie dorośli

Zdjęcie archiwalne.

Grzegorz Żądło
Po kolejnym wypadku, w którym ginie albo odnosi obrażenia pieszy, internet zalewa fala negatywnych komentarzy pod adresem pieszych. Na czoło wysuwają się te o głupocie przepisu, który uznaje pierwszeństwo pieszych nie tylko będących już na przejściu, ale też na nie wchodzących. Tymczasem statystyki jasno pokazują, kto ponosi winę za zabijanie pieszych. To kierowcy.

To jest aż fascynująco zadziwiające, że kierowcom tak łatwo przychodzi obwinianie za wszystko pieszych. Nawet kiedy nie wiadomo jeszcze co dokładnie się stało, to internetowi sędziowie już wydają wyroki – to na pewno wina pieszego. Bo na pewno wtargnął na drogę, bo na pewno miał nos i oczy w komórce, bo był ubrany na czarno, bo nie pomyślał, bo nie przewidział, bo nie miał odblasku. A nawet jeśli wszystko wskazuje, że to jednak kierowca zawinił, to i tak pieszy powinien uważać, bo na cmentarzu jest cała aleja takich, którzy mieli pierwszeństwo. Smutne to i tragiczne zarazem, bo pokazuje polską mentalność, czyli ogromne przywiązanie do samochodu i lekceważenie innych – słabszych – uczestników ruchu drogowego.

Na początek przepisy.

Pieszy wchodzący na jezdnię, drogę dla rowerów lub torowisko albo przechodzący przez te części drogi jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz korzystać z przejścia dla pieszych.”

Wszystko jasne. Nikt nie kwestionuje, że pieszy musi uważać. Czy są tacy, którzy nie uważają? Oczywiście, że tak. Czy jest ich dużo? Jeśli mam bazować na swoich obserwacjach jako kierowcy i pieszego, to nie za dużo. Zdecydowanie częściej spotykam kierowców, którzy przepisy mają za nic. Zwłaszcza ten poniżej.

Pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem. Pieszy wchodzący na przejście dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem, z wyłączeniem tramwaju.”

Regularnie czekam aż jeden czy drugi kierowca zatrzyma się, żebym mógł przejść przez drogę. To nie jest wcale tak, że mnie nie widzą. Widzą, ale po prostu zatrzymać się nie chcą, bo traktują pieszego jak intruza. Droga jest dla nich i dobrze by było, żeby była tylko dla nich.

Tymczasem kodeks drogowy mówi jasno:

„Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na nie wchodzącego i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu albo wchodzącemu na to przejście”.

Przecież nic prostszego nie można wymyślić. Kiedy kierowca zbliża się do przejścia, musi zachować szczególną ostrożność i zwolnić. To naprawdę w 90% wystarczy do uniknięcia wypadku czy nawet kolizji. Proste ćwiczenie na wyobraźnię. W mieście najczęściej obowiązuje ograniczenie prędkości do 50, 40 lub 30 km/h. Przy stosowaniu się do tych ograniczeń, skanując otoczenie przejścia wzrokiem, ryzyko potrącenia kogokolwiek jest minimalne. Oczywiście są przypadki ekstremalne, ktoś wjedzie nagle na pasy hulajnogą czy rowerem albo zza stojącej przeszkody (do tego jeszcze wrócimy). Ale powtórzmy jeszcze raz ważną część cytowanego przepisu: obowiązany jest zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego„. To się ładnie nazywa antycypacja. Zresztą niczym nie różni się to od podobnych sytuacji na drodze, ale bez udziału pieszego. Jeśli jedziemy dozwolone 90 km/h, ale widzimy, że drogą podporządkowaną zbliża się do drogi głównej jaki pojazd, to też warto zwolnić, nawet jeśli znaki tego nie nakazują.

Tymczasem w centrum Katowic codziennie jestem potencjalną ofiarą kierowców, którzy nie tylko nie stosują się np. do ograniczenia 30 km/h, ale jeszcze przed przejściem przyspieszają, bo widzą, że zaraz za nim światło już pali się na pomarańczowo. O tych jeżdżących po chodnikach i wzdłuż przejść dla pieszych, żeby tylko nielegalnie zaparkować, nawet nie warto wspominać. Tymczasem, pieszy potrącony przez samochód jadący z prędkością 60 km/h ma 15% szans na przeżycie, a z prędkością 50 km/h około 40%. Im mniejsza prędkość, tym szanse na przeżycie jeszcze większe.

Kolejne przepisy też są równie jasne.

Kierującemu pojazdem zabrania się:

1) wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;
2) omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;
3) jazdy wzdłuż po drodze dla pieszych lub przejściu dla pieszych

Omijanie pojazdu, którego kierowca zatrzymał się, żeby przepuścić pieszego, to klasyka gatunku. Musiało zginąć kilka osób, żeby wyeliminować to zjawisko przy stacji paliw Lotos na wysokości AWF. Dopiero sygnalizacja świetlna zapewniła pieszym w miarę bezpieczne przejście przez drogę. Problem przeniósł się nieco dalej, w kierunku Brynowa. Kiedy już wyposzczeni jazdą w korku kierowcy dostaną się na długą prostą, od razu dodają gazu. Kto by się tam przejmował przejściem dla pieszych. Plan zwężenia drogi w tym miejscu został przyjęty z takim oburzeniem i nienawiścią, jakby co najmniej zamykano na zawsze tunel pod rondem. Ale jakże to? Zwęzić drogę, kierowcom? Trzeba postawić barierki i zapory dla pieszych, niech oni uważają. A może prościej będzie zamontować progi zwalniające na jezdni?

Zanim ktoś znowu zacznie wypisywać bzdury o odpowiedzialności za całe zło pieszych, niech zerknie na publikowane co roku statystyki dotyczące wypadków drogowych, kolizji i ich ofiar. Przeanalizowałem dokładnie dane za 2021 rok. Wynika z nich, że około 40% wszystkich ofiar wypadków drogowych w Polsce stanowią „niechronieni” uczestnicy ruchu drogowego, czyli głównie piesi. Jak pisze Komenda Główna Policji, „na tę grupę należy zwrócić szczególną uwagę, ponieważ w przeciwieństwie do poruszających się samochodami, osoby te nie są osłonięte karoserią samochodu, nie mogą liczyć na działanie poduszek powietrznych ani pasów bezpieczeństwa.”

Piesi odpowiadają jedynie za 5,3% wypadków w Polsce (2021 r.). Z kolei za 90,4% odpowiadają kierujący.

Źródło: https://statystyka.policja.pl/

Ciekawa jest też inna statystyka, która pokazuje jakie są przyczyny wypadków, spowodowanych przez kierujących. Jedną z najczęstszych (poza dominującymi zawsze wymuszeniem pierwszeństwa i niedostosowaniem prędkości do warunków ruchu) jest nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu dla pieszych. W 2021 roku było 2099 takich zdarzeń, w których zginęło 131 osób, a 2095 zostało rannych. Jeśli do tego dodamy nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu przy skręcaniu w drogę poprzeczną (119 wypadów, 1 osoba zabita, 122 ranne) oraz nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu w innych okolicznościach (388 wypadków, 24 zabitych, 383 rannych), to mamy prawdziwy obraz sytuacji.

Można jeszcze sprawdzić jakie były powody wypadków z winy pieszych:

– wejście na jezdnię bezpośrednio przed jadącym pojazdem – 614 wypadków (tj. 50,4%
wszystkich wypadków spowodowanych przez pieszych),
– wejście na jezdnię zza pojazdu, przeszkody – 145 wypadków (11,9%),
– przekraczanie jezdni w miejscu niedozwolonym – 139 wypadków (11,4%),
– wejście na jezdnię przy czerwonym świetle – 106 wypadków (8,7%).

Jak widać w powyższej tabelce, w wypadkach spowodowanych przez pieszych zginęło w 2021 roku 241 osób, z których zdecydowaną większość stanowili sami piesi (czyli sprawcy są jednocześnie ofiarami).

Jak pisze KGP, „zdarzenia z udziałem pieszych, to w większości zdarzenia zakwalifikowane jako „najechanie na pieszego”, pozostałe to inne zdarzenia, w których pieszy został poszkodowany np. w wyniku zderzenia dwóch pojazdów, a następnie wjechania pojazdu na chodnik, wjechania w wiatę przystanku komunikacji, uderzenie w słup lub znak, który przewracając się uderzył w pieszego lub też pieszy przyczynił się do powstania wypadku drogowego nie doznając w nim obrażeń ciała. W 2021 roku typowych potrąceń pieszych zanotowano 4 571, w ich wyniku 517 osób zginęło (w tym 514 pieszych), a 4 316 zostało rannych (w tym 4 133 pieszych). Głównymi przyczynami potrąceń pieszych było nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściach dla pieszych. Zwrócić należy uwagę na to, że potrącenia pieszych, których przyczyną było niedostosowanie prędkości charakteryzowały się tragicznymi skutkami, w prawie co czwartym wypadku zginął człowiek.

Można jeszcze bardziej wczytać się w statystyki, ale efekt zawsze będzie ten sam – to kierowcy zdecydowanie częściej nie ustępują pierwszeństwa pieszym, głównie na przejściach, niż odwrotnie. Przerzucanie odpowiedzialności na pieszych to próba zrzucenia winy za gwałt na kobietę, która ubrała krótką spódniczkę. Pieszy też prowokuje, przecież najlepiej gdyby w ogóle nie wchodził na drogę. Droga jest dla samochodów, dla pieszych są podziemne przejścia i napowietrzne kładki.

Tyle że to już było i nie wróci. Czy to się komuś podoba czy nie, zwłaszcza w mieście, piesi będą dostawać coraz więcej przestrzeni, która im się po prostu należy. Każdy w pierwszej kolejności jest pieszym, a dopiero później kierowcą.

A propos przestrzeni. Skandalem można określić to, jak wyglądają okolice przejść dla pieszych w centrum Katowic, gdzie przecież ruch pieszych jest największy. Prawie wszędzie parkingi przed samymi przejściami, a żeby było ciekawiej, to nawet miejsca zastrzeżone (koperty), jak np. na ul. Powstańców przy skrzyżowaniu z ul. Lompy. Do tego stojące wszędzie na chodnikach gdzie się da i nie da samochody. Potem kierowca widzi pieszego w ostatniej chwili, bo ten wychodzi zza stojącego pojazdu. To wymaga natychmiastowej zmiany.

Polscy kierowcy są mentalnie na dzikim wschodzie, ale i ich (co pokazują wysokie mandaty) da się zmusić do cywilizowanych zachowań. Kiedyś dojdą do tego być może jeszcze kultura jazdy, empatia i zdrowy rozsądek. Pewnie poczekamy na to pokolenie albo dwa, ale skoro w wielu krajach udało się ograniczyć liczbę śmiertelnych wypadków, to i u nas może się udać. Jest z czego schodzić. Spośród krajów UE najwyższy wskaźnik zabitych na 100 wypadków odnotowano w 2021 r. w Polsce – 10,6.


Tagi:

Komentarze

  1. Marek 4 stycznia, 2023 at 2:20 pm - Reply

    Co do meritum to metaniorz masz 100% racji a pan Grzegorz odnoszę wrażenie że żyje w wyidealizowanym świecie.Przepis przepisem ale czy każdy jest dobry ? .Nic nie zmieni faktu że piesi to święte krowy.

    • Mateusz 5 stycznia, 2023 at 10:43 am Reply

      Ma rację, po prostu zna życie, praktykę. A nie przyklaskuje bzdurnym założeniom, jakoś nie słychać o tysiącach ofiar w krajach gdzie nawet na jednośladach nie trzeba jeździć w kasku.

      • reksio 6 stycznia, 2023 at 1:07 pm Reply

        Kraje w których nawet nie trzeba jeździć w kaskach – takie są twoje marzenia? To się wyprowadź do Azji.

        • Rafał 27 stycznia, 2023 at 1:06 pm Reply

          wystarczy się wyprowadzić do USA

    • reksio 4 stycznia, 2023 at 4:55 pm Reply

      Wogóle nie ma racji. Dlaczego samochód ma mieć pierwszeństwo przed pieszym? Pieszy nie jest niczym chroniony w przeciwieństwie do kierowcy. Więc powinien być chroniony przepisami. W cywilizowanych krajach jest tak od dawna i kierowca ma we krwi zatrzymanie pojazdu przed pasami. Dobrze że do nas tez dotarła mądra zmiana przepisów. A wam przypomnę, że wy tez czasem jesteście na pieszo. Nie zawsze autem.

      • Metaniorz 5 stycznia, 2023 at 9:52 pm Reply

        no właśnie dlatego że jeżdżę autem 5razy się obejrzę nim wejdę na jezdnię bo wiem że kogoś może oślepić słońce, że może mnie nie widać itd itd

        • reksio 5 stycznia, 2023 at 10:57 pm Reply

          To jaki jest problem żeby się zatrzymać gdy ktoś zbliża się do pasów i ustąpić pierwszeństwa niechronionemu uczestnikowi ruchu drogowego? Czy to nie czasem poczucie przewagi każe wymuszać pierwszeństwo na pieszym? W takim razie jesteś z natury jak dziki azjata. Silniejszy ma pierwszeństwo bo słabszy i tak zginie.

          • Rafał 27 stycznia, 2023 at 1:14 pm Reply

            żeby zrozumieć tą problematykę, trzeba być kierowcą, bo tylko kierowca zna sytuację zarówno pieszego (którym sam bywa) jak i kierowcy (bo jeździ autem); pieszy widząc nadjeżdżający samochód wchodzi pewnym krokiem na przejście, bo wie że ma pierwszeństwo – nie zdaje sobie w ogóle sprawy, że b. często kierowca go w ogól nie widzi, bo jest oślepiony przez auto z przeciwka, a przejście jest źle oświetlone; dodatkowo obecnie miasta wyłączają oświetlenie uliczne i ludzie poruszają się w ciemnych ubraniach w całkowitych ciemnościach (np. dziś ul. Dąbrowskiego o 6.45); potrzebna jest wyobraźnia…

  2. Wojtek 3 stycznia, 2023 at 6:34 pm - Reply

    o tysiąc mniej ofiar śmiertelnych w wypadkach drogowych 2022 w porównaniu z ostatnim rokiem przed covidowym przed zamknięciem w domach czyli 2019. Są już dane. Warto było podnieść mandaty. wyświetla się.

  3. Metaniorz 3 stycznia, 2023 at 6:17 pm - Reply

    Jedziesz wieczorem, ciemno bo Katowice przecież oszczędzają światło. Nagle wychodzi ci pita z telefonem i słuchawkami która nawet się nie obejrzy…bo ona ma pierwszeństwo. Takich sytuacji są tysiące i tylko w państwie którego naczelnik nie ma prawa jazdy mógł przejść tak durny przepis. Uwielbiam żonglowanie statystykami które nijak się mają do realnego życia i ideologiczne wysrywy tzw „działaczy miejskich”. Akurat to wszystko idzie w parze bo inaczej nie można nazwać popisów autora tego „artykułu” który nawet nie raczył się podpisać. Traktowanie każdego kierowcy jak potencjalnego mordercy poparte statystykami robionymi przez policję która musi jakoś udowodnić że każdy nawet najbardziej kretyński przepis jest potrzebny bo przecież władzuchna się nie myli. Kiedyś pieszy musiał się popatrzeć przed wejściem na ulicę a teraz może włazić na przejście jak armia czerwona nawet pół metra przed maską i nic mu nie można zrobić. A pomysły o zwężaniu ulic to bardzo niebezpieczne zjawisko i mieszkańcy Katowic muszą być czujni by nie dać sobie wejść na głowę ekooszołomom którzy chcą nas przesadzić na rowery i robią w innych miastach non stop na złość kierowcom a to postulując likwidację parkingów a to domagając się zwężania ulic. Czasem skutecznie. Naprawdę artykuł godny Wyborczej

    • Grzegorz Żądło 3 stycznia, 2023 at 7:37 pm Reply

      Podpisałem się pod tekstem, ale z przyczyn technicznych nazwisko autora wyświetla się tylko na komputerach. Co to meritum, to zupełnie nie ma pan racji, ale na szczęście ludzi, którzy traktują samochód jako dobro najwyższe jest coraz mniej.

      • Rafał 27 stycznia, 2023 at 1:22 pm Reply

        ja z kolei mogę powiedzieć, że to Pan nie ma racji; codziennie odwożę żonę do pracy w centrum Katowic ok. 6.45 i wiem jak to wygląda, ulice mają wyłączone oświetlenie (np. ul. Dąbrowskiego); ludzie w ciemnych płaszczach (całkowicie niewidoczni) przemykają przez jezdnię (trudno poznać, gdzie są pasy) i uważają, że wszystko jest OK, a kierowcy niestety nie używają radarów ani noktowizorów – potrzebna jest jednak odr. wyobraźni; auto nie jest dla mnie dobrem najwyższym, traktuję go tak jak lodówkę, pralkę albo toaletę – po prostu muszę go używać….

        • Grzegorz Żądło 27 stycznia, 2023 at 4:21 pm Reply

          Jeśli jeździ Pan po centrum, to na pewno nie przekracza Pan 30 km/h, bo taka prędkość obowiązuje na większości ulic w śródmieściu. Przy takiej prędkości krzywdy Pan pieszemu nie zrobi.

    • Łukasz Kądziołka 3 stycznia, 2023 at 6:44 pm Reply

      To wartościowy komentarz, bo oddaje mentalność kierowców, którzy mają gdzieś przestrzeganie przepisów.
      Imponuje mi nieomylność w ferowaniu wyroków dotyczących wszystkich wypadków.
      Nie tylko tych, które już się wydarzyły, ale również tych, które dopiero się wydarzą.

      • Metaniorz 3 stycznia, 2023 at 8:19 pm Reply

        ” na szczęście ludzi, którzy traktują samochód jako dobro najwyższe jest coraz mniej”…jakoś samochodów nie ubywa i nie jako „dobro najwyższe” ale dobro konieczne. I nigdzie nie napisałem że przepisów nie należy przestrzegać co nie znaczy że mam obowiązek je bezkrytycznie chwalić. To wartościowy komentarz, bo oddaje mentalność „działaczy miejskich”, którzy mają gdzieś dobro kierowców czyli większości mieszkańców miasta.
        Imponuje im nieomylność w zacietrzewieniu ideologicznym dotyczącym walką i robieniem na złość zmotoryzowanym

        • Łukasz Kądziołka 4 stycznia, 2023 at 1:58 pm Reply

          Każdy kierowca jest traktowany jak potencjalny morderca, każdy. A już na pewno ten, który przestrzega przepisów.

          • Metaniorz 5 stycznia, 2023 at 8:38 am Reply

            Chłop swoje, baba swoje. Te przepisy mają się nijak do rzeczywistości i tylko totalny ignorant który z samochodem ma kontakt wtedy gdy go pijanego odwożą z imprezy może popierać taki idiotyzm. Choćby najbardziej gorliwy kierowca jeździł 15 km/h to i tak jest narażony na potrącenie pieszego…bo przecież pieszy ma pierwszeństwo i nikogo nie obchodzą warunki pogodowe, widoczność, oświetlenie przejść itd. No ale trzeba mieć troszkę wyobraźni i doświadczenia a to zawsze przegrywa z ideologią

            • Łukasz Kądziołka 5 stycznia, 2023 at 11:58 am Reply

              Kierowca jest narażony na potrącenie pieszego.
              Było warto dyskutować, żeby przeczytać takie zdanie.
              Dziękuję bardzo, bez odbioru.

              • Metaniorz 5 stycznia, 2023 at 2:18 pm Reply

                nie wiem co jest nielogicznego w stwierdzeniu że kierowca jest narażony na potrącenie pieszego? Obojętnie jak szybko pojedzie, pieszy który ma pierwszeństwo wtargnie na drogę bo mu teraz wolno nie ponosi żadnej odpowiedzialności. No chyba że szanowny redaktor chciał mi dopiec że niby sugeruję że teraz piesi będą potrącać samochody? No cóż wtedy inaczej sformułował bym zdanie ale rozumiem „polska język być trudna”. A hałas jest o to że kiedyś obie strony musiały zachować ostrożność a dziś z automatu winny jest kierowca.

                • Grzegorz Żądło 5 stycznia, 2023 at 2:28 pm Reply

                  Taka mała prośba, niech pan przestanie pisać bzdury. Tak jak nie było wolno, tak teraz też nie wolno pieszemu wtargnąć na jezdnię. Nadal obie strony muszą zachować ostrożność, co wynika nie tylko z przepisów, ale też ze zdrowego rozsądku.

                  • Metaniorz 5 stycznia, 2023 at 4:00 pm Reply

                    Jakie bzdury? To tylko dowodzi tego że kompletnie nie ma Pan pojęcia o tym co się dzieje na drogach. Mimo wszystko nie życzę Panu by się mógł Pan przekonać o tym że mam rację. Może Pan żyje w świecie równoległym ale zakładam że jednak nie i wypisuje Pan (zapewne w domu na zdalnym) rzeczy pod z góry założoną tezę. Taki trend i tyle.

                    • reksio 5 stycznia, 2023 at 10:59 pm Reply

                      Oczywiście, że piszesz bzdury bo ci argumentów brakuje. Wtargnięcie na jezdnię jest nadal niedozwolone.

            • Grzegorz Żądło 5 stycznia, 2023 at 9:02 am Reply

              Jeśli kierowca będzie jechał 15 km/h, tok nawet jeśli potrąci pieszego, jest bardzo duża szansa, że nikomu nic się nie stanie. Przecież nawet przed wprowadzeniem tego przepisu kierowca miał obowiązek zachować przed przejściem szczególną ostrożność i zwolnić, więc o co ten hałas? Czas przestawić myślenie. To nie kierowców trzeba chronić, tylko pieszych.

              • brak zgody 5 stycznia, 2023 at 10:45 am Reply

                Może redaktor już obliczył ile szanse rosną? Podpowiem, że jak prędkość aut wyniesie 0 km/h to osiągniemy może cel, że nic nikomu się nie stanie. Czas przestawić myślenie.

                • reksio 6 stycznia, 2023 at 1:10 pm Reply

                  Prędkość nie została ograniczona, Tylko wprowadzono pierwszeństwo dla pieszego.

  4. Metaniorz 3 stycznia, 2023 at 5:34 pm - Reply

    tak bo na drogę osiedlową możesz wejść jak krowa

  5. Wojtek 3 stycznia, 2023 at 5:03 pm - Reply

    o tysiąc mniej ofiar śmiertelnych w wypadkach drogowych 2022 w porównaniu z ostatnim rokiem przed covidowym przed zamknięciem w domach czyli 2019. Są już dane. Warto było podnieść mandaty.

    • Wkoło 4 stycznia, 2023 at 1:47 pm Reply

      A kto stwierdził, że to przez podniesienie mandatów? Może przez mega wysokie ceny paliw i mniejsze wykorzystanie samochodów? Ale idąc jedynie słusznym tokiem myślenia, podnieś mandaty o 10000%, od razu problemy się rozwiążą.

  6. Mateusz 18 grudnia, 2022 at 9:16 am - Reply

    „Piesi odpowiadają jedynie za 5,3% wypadków w Polsce (2021 r.). Z kolei za 90,4% odpowiadają kierujący.”
    Jeśli bierzemy pod uwagę wszystkie wypadki, ale biorąc pod uwagę wypadki w których uczestnikami był kierowca i pieszy to ta statystyka wygląda inaczej, nadal kierowcy częściej są winnymi, jednak ta różnica nie jest tak kolosalna.
    A abstrahując od statystyk, powinno być znacznie więcej dobrze oświetlonych przejść dla pieszych, o ile nie ma pełno śniegu jak teraz, to nocą jadąc nawet wolniej niż przepisowo szanse na dostrzeżenie ubranego na ciemno pieszego podchodzącego do pasów na słabo (lub wcale) oświetlonym przejściu są średnie.

  7. klm 6 grudnia, 2022 at 6:01 am - Reply

    Katowice są szczególnie upośledzone pod tym względem. W innych dużych miastach są historyczne bariery wpływające na ruch samochodów, a u nas tylko dwie autostrady przez centrum.

  8. Wojtek 5 grudnia, 2022 at 9:43 pm - Reply

    Super! Dziękuję za ten artykuł.

  9. Bartek 5 grudnia, 2022 at 6:39 pm - Reply

    Ja już nic więcej nie pisze bo komentarze znikają. Zacytuje tylko kodeks drogowy (to chyba wolno panie redaktorze, czy z kodeksem też walczymy?)

    Art. 14. o ruchu drog.
    Zabronione zachowania pieszego
    Zabrania się:
    1)
    wchodzenia na jezdnię lub drogę dla rowerów:
    a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
    b) spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;
    2)
    przechodzenia przez jezdnię lub drogę dla rowerów w miejscu o ograniczonej widoczności drogi;

    • niewygodny 6 grudnia, 2022 at 8:26 am Reply

      Tu można tylko szczuć na kierowców. Jak tylko jesteś kierowcą to wiadomo, że zaraz kogoś zabijesz.

  10. Damian 5 grudnia, 2022 at 5:56 pm - Reply

    Artykuł ciekawy ale porównanie z gwałtem, pomimo trafności absolutnie prymitywne, mam wrażenie że Redakcję stać na więcej.

    • Bartek 5 grudnia, 2022 at 6:41 pm Reply

      porównanie z gwałtem wzięte z twitterowej weekendowej gównoburzy która zebrała duże zasięgi wiec grzechem było nie skorzystać by podbić emocje

  11. Bartek 5 grudnia, 2022 at 5:43 pm - Reply

    Dwie uwagi jak już cytujemy sobie przepisy.
    Po pierwsze:
    Art 14 pkt 1 lit a
    Zabronione zachowania pieszego
    Zabrania się:
    1)
    wchodzenia na jezdnię lub drogę dla rowerów:
    a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
    b) spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;
    2)
    przechodzenia przez jezdnię lub drogę dla rowerów w miejscu o ograniczonej widoczności drogi;

    Ale tego autor aktywista nie napisze bo lepiej kręcić gównoburzę na złych kierowców by ratować statystyki wejść na portal. Bardzo głupia zabawa i nieodpowiedzialna, ktoś może w to uwierzyć i władykę się proto pod auto i będzie dramat.

    A po drugie – z powodu ostatnio takich komentarzy nacechowanych ideologicznie bez żadnych szans na logikę i dyskusje jest to moje ostatnie wejście na portal. Zobaczymy czy daleko zajedziecie robiąc z siebie kopię Wyborczej.

    • Wikary 3 stycznia, 2023 at 1:44 pm Reply

      Zaskakująca niska statystyka wykroczeń pieszych. W Polsce to chyba sami mordercy za kierownicą lub dilerzy trawki z jednym skrętem w kieszeni.

      „Polscy kierowcy są mentalnie na dzikim wschodzie.” Jest teza to i materiał dowodowy się znajdzie.

      Jak ten komentarz również zniknie, to nigdy na ten portal nie wrócę.

  12. Luk 5 grudnia, 2022 at 2:43 pm - Reply

    Nie będę kwestionował, że w większości winnym wypadku na przejściu jest kierowca, bo obserwując poczynania niektórych można dojść do wniosku że ich fizyka nie obowiązuje, albo są tak przekonani o swojej za…sci i umiejętnościach, że na pewno nigdy bledu nie zrobią. Jednak pieszy chcący żyć, rozgląda się przy przechodzeniu, a niestety niektórzy myślą chyba że zrobią na złość kierowcy i wejdą na przejście nawet jak ten nie widzi/nie chce się zatrzymać. Tak, kierowca będzie miał kłopoty, ale pieszy również (no chyba że zginie). Rocznie pokonuje autem kilkadziesiąt tys km i gdybym zachowywał się jak niektórzy piesi, nie ustępował innym pojazdom bo mam pierwszeństwo, to bym miał wypadki śmiertelne ze 3x na rok, nie mówiąc o mniejszych wypadkach. Jednak poświęcenie mojego życia czy zdrowia nie jest warte aby dać nauczkę jakiemuś idiocie za kółkiem, już lepiej wysłać film na policję z niebezpiecznej sytuacji. Będzie musiał pojechać na komendę, pozbędzie się paru zł i pkt to jak ma trochę rozumu też wyciągnie wnioski.

  13. Greg 5 grudnia, 2022 at 2:35 pm - Reply

    Opowiadaj taki kit tym co skończyli na wózku.

  14. fred 5 grudnia, 2022 at 2:27 pm - Reply

    czysta prawda

  15. Edu 5 grudnia, 2022 at 1:40 pm - Reply

    Pamiętam taka sytuacje jak przechodziłem przez typowa drogę osiedlową, jednokierunkowa, wąska. Chodzę dość szybko ale bez przesady. W pewnej chwili skręcała w tą drogę dziewczyna, i prawie przejechała mi po nogach. Żeby było jeszcze lepiej, zatrzymała się autem tak, ze prawie w nie uderzyłem. Zagotowało mnie od środka, ominolem auto. Ona otwarła dzwi i powiedziała ze tu nie ma pasów do przejścia. Z tylu siedział jej bąbelek. No tak, droga osiedlowa i mają być przejścia dla pieszych. Pewnie jechała zmęczona po pracy i juz wypatrzyła miejsce parkingowe. a ja miałem jeszcze jej pomachać i bic brawa

  16. Hanys 5 grudnia, 2022 at 1:31 pm - Reply

    Głupotą można nazwać nierespektowanie obowiązujących przepisów. Są znaki informacyjne, są przepisy. Więc o co chodzi? By kierowcom żyło się wygodniej? Sam jestem kierowcą i nie mam z tym absolutnie żadnego problemu. Po prostu nie jestem jedynym użytkownikiem jezdni i trzeba liczyć się z innymi. W mieście noga z gazu i tyle.

Dodaj komentarz

*
*