Reklama

Prokuratura umorzyła postępowania w sprawie dewastacji elewacji w centrum Katowic, mimo że sprawca jest znany

Grzegorz Żądło
Wracamy do sprawy dewastacji elewacji miejskiej kamienicy przy ul. Moniuszki 6 w Katowicach. Mimo że sprawca wykonał pseudograffiti na dużej powierzchni, a na dodatek został zatrzymany przez policję na gorącym uczynku, prokuratora nie dopatrzyła się w jego działaniu „znamion czynu zabronionego”.

W połowie kwietnia doszło do dewastacji elewacji kamienicy przy ul. Moniuszki 6. To budynek zbudowany w 1872 roku, który w 1910 roku został nadbudowany. Jego wygląd zmienił się później w latach międzywojennych.

Sprawca został zatrzymany przez policję. Zresztą, sam pochwalił się na Facebooku swoim wyczynem. Dewastuje dużo i w kilku miastach, w ogóle się z tym nie kryjąc. Komunalny Zakład Gospodarki Mieszkaniowej zgłosił sprawę na policję. –  Liczymy, że sprawca zostanie przykładnie ukarany i będzie to przestroga dla innych osób, które nie szanują czyjegoś mienia i dewastują przestrzeń publiczną. Kamienica jest ubezpieczona, ale ubezpieczyciel zapewne wystąpi do sprawcy z roszczeniem regresowym – mówił wtedy Marcin Gawlik, dyrektor KZGM w Katowicach.

Jak się okazuje, mimo że sprawca dewastacji jest znany, to prokuratura nie dopatrzyła się w jego zachowaniu znamion czynu zabronionego i stwierdziła, że nie doszło do uszkodzenia mienia. Sprawa została umorzona przed wszczęciem. –  W toku czynności ustalono, że w wyniku działania sprawcy nie doszło do uszkodzenia struktury elewacji budynku. Taka decyzja jest zgodna z orzecznictwem Sądu Najwyższego – tłumaczy Sławomir Barnaś, szef Prokuratury Rejonowej Katowice Południe.

Chodzi o orzeczenie z 13 marca 1984 roku (VI KZP 48/83). Sąd Najwyższy uznał wtedy, że „uszkodzenie oznacza częściowe zniszczenie rzeczy, którego istota polega bądź na zmianie (obniżeniu) jej wartości, bądź na częściowej zmianie jej formy materialnej lub wartości użytkowej w takim stopniu, że do usunięcia tego uszkodzenia konieczne jest naruszenie substancji rzeczy. Tak rozumiane „uszkodzenie” polegać może między innymi na umieszczeniu napisu lub rysunku na budynku, obiekcie lub innej rzeczy (…), jeżeli następstwem tego będzie pomniejszenie wartości materialnej lub użytkowej przedmiotu działania sprawcy. Sytuacja taka może wystąpić np. wtedy, gdy wykonany napis lub rysunek naruszy formę zewnętrzną budynku, obiektu lub innej rzeczy, a przywrócenie uszkodzonego mienia do stanu poprzedniego wymagać będzie (np. ze względu na rodzaj użytego środka) choćby częściowego naruszenia jego substancji.”

Mówiąc wprost, gdyby nanosząc pseudograffiti sprawca uszkodził tynk, to wówczas mogłoby dojść do przestępstwa. A skoro nie uszkodził, a jedynie pomalował kilkanaście metrów kwadratowych elewacji, to przestępstwa nie ma.

Z taką interpretacją nie zgodził się KZGM, który wniósł zażalenie na decyzję prokuratury. Rozpatrzy je Sąd Rejonowy Katowice Wschód. Jeżeli sąd uchyli decyzję prokuratury, wówczas postępowanie będzie kontynuowane. Jeśli ją podtrzyma, wówczas sprawa wróci na policję, a docelowo sprawca będzie mógł być pociągnięty do odpowiedzialności na podstawie kodeksu wykroczeń. Nie jest więc tak, że będzie bezkarny, ale uznanie przez prokuraturę, że nie doszło do przestępstwa powoduje, że wymiar potencjalnej kary będzie mniejszy. Na dodatek spraw o wykroczenie nie umieszcza się w tzw. karcie karnej. Oznacza to, że w przypadku popełnienia przestępstwa, osoba, która została wcześniej ukarana za popełnienie wykroczenia, nie działa w warunkach recydywy.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Tagi:

Komentarze

  1. Kurczak 8 czerwca, 2021 at 10:28 am - Reply

    „a przywrócenie uszkodzonego mienia do stanu poprzedniego wymagać będzie (np. ze względu na rodzaj użytego środka) choćby częściowego naruszenia jego substancji.” – autor nie zrozumiał, jak wynika z jego objaśnienia, orzeczenia SN. Chodzi bowiem o naruszenie przy usunięciu malunku, a nie że naruszenie struktury jest następstwem pomalowania powierzchni – bezpośredniego jej uszkodzenia w związku z powyższym. Nie zmienia to faktu, że samo pomalowanie obniża wartość budynku, chociażby z uwagi na fakt, że powstało bez pozwolenia właściciela i to on poniesie koszt usunięcia malunku. Jednakże tego można dochodzić też na drodze cywilnej. Jeżeli to był przedmiot najmu, nie ma przesłanek do wszczynania dochodzenia.

  2. gooostaw 8 czerwca, 2021 at 10:27 am - Reply

    Wygląda spoko. Właściciele i klienci sklepu też raczej zadowoleni.

    • Grzegorz Żądło 8 czerwca, 2021 at 10:52 am Reply

      Właściciel budynku złożył zawiadomienie na policję. Rzeczywiście, musiał być bardzo zadowolony z faktu zniszczenia elewacji.

  3. Luk 8 czerwca, 2021 at 12:15 am - Reply

    Skoro bazgroły nie są zniszczeniem mienia to podajcie adresy domków tych z prokuratury, chętnie im nie zniszczę mienia

  4. drKunter 7 czerwca, 2021 at 8:18 pm - Reply

    ci ludzie z prokuratury powinni dostać szmatki, szczotki, drabiny i sru….

Dodaj komentarz

*
*