Reklama

Jak dałem się oszukać metodą na przesyłkę i płatność OLX

Grzegorz Żądło
Najpierw jest normalny kontakt, czy ogłoszenie aktualne, czy wszystko z wystawioną rzeczą w porządku itd. Chociaż w sumie może nie taki normalny, bo przez WhatsApp. Potem pytanie o możliwość skorzystania z bezpiecznej transakcji i przesyłki OLX. Następnie link do rzekomego zamówienia i potwierdzenia odbioru pieniędzy. No i kluczowy moment: formularz do podania danych z karty i strona, na której trzeba się zalogować do swojego banku. Gdybym nie zorientował się w ostatnim momencie, że coś jest nie tak, złodzieje wyczyściliby mi konto.

Kiedy się o tym czyta i słyszy, każdy zapewne sobie myśli: mnie to nie spotka, ja taki naiwny nie jestem. A jednak.

W sobotę późnym popołudniem dostaję wiadomość na WhatsaApp: Witam, piszę w sprawie ogłoszenia na olx, czy nadal jest aktualne?

Przy numerze telefonu zdęcie stosunkowo młodej kobiety. Wygląda zupełnie normalnie. W związku z tym, że ogłoszenie dotyczyło kurtki dziecięcej, tym bardziej nic nie budzi moich podejrzeń. W końcu to najczęściej matki szukają ubrań swoim dzieciom.

Odpisuję: aktualne.

Za chwilę kolejna wiadomość: Czy są jakieś niuanse lub wady?

Śmieję się pod nosem z pytania o niuanse, ale odpisuję zgodnie z prawdą, że kurtka jest jak nowa.

Przychodzi następna wiadomość: Bardzo mnie się spodobała, czy może Pan wysłać do przesyłką przez olx dostawa? (pisownia oryginalna)

Odpisuję: Szczerze, to jeszcze z tego nie korzystałem. Zwykle wysyłam do paczkomatu albo kurierem w cenie do 12,5 zł.

Pani z nieznanego numeru przechodzi do „ataku”: Tam wszystko jest proste, składam zamówienie, wysyłam Panu link, Pan potwierdza zamówienie i otrzyma kod z którym idzie do paczkomatu Inpost lub Poczty Polskiej. Wpisze tam ten kod i wloze w skrzynkę i wszystko 🙂

Dopytuję czy taka przesyłka na pewno będzie dla niej tańsza?

Tak, Pan otrzyma płatność na swoją kartę bankową od olx, gdy potwierdzi zamówienie.

W tym momencie już drugi raz powinna mi się zapalić czerwona lampka. Po raz pierwszy w sytuacji, kiedy mam dostać linka z zamówieniem od potencjalnej kupującej. Przecież wszystko powinno się odbyć przez OLX, skoro to ten portal ma mi przelać pieniądze. Po drugie, dlaczego miałbym dostać płatność na kartę, a nie na konto? Lampka się jednak nie zapala. Odpisuję, że jak uśpię dzieci, to siądę do komputera.

Pani: Super, to składam zamówienie. 🙂

Po chwili kolejna wiadomość: Ukończyłam wszystko i zapłaciłam. Pan powinien potwierdzić zamówienie w poniższym formularzu. 

Dostaję link, który wygląda tak: https://medelivery.org/order/i tytuł mojego ogłoszenia.

Klikam. Wyświetla się formularz, w którym trzeba podać dane swojej karty bankowej oraz swoje dane. Podaję. Coś zaczyna mi jednak śmierdzieć. Na dole formularza jest przycisk, który budzi moje podejrzenia. Niestety, nie zrobiłem screena, ale było to chyba słowo „otrzymać”. Że niby poważny portal ogłoszeniowy przelewa swoim klientom pieniądze po kliknięciu w przycisk otrzymać? Jakoś mało po polsku. Przechodzę jednak do kolejnego kroku i tu zaczyna mi już śmierdzieć zepsutym mięsem. Teraz mam się zalogować na stronie (rzekomo) mojego banku. Strona wygląda jednak dziwnie. Niby te same kolory, ale miejsce na wpisanie loginu i hasła wygląda inaczej niż zwykle. Wychodzę z tej strony i piszę do pani:

Widzę, że trzeba tu wpisać numer swojej karty, a tego unikam kiedy tylko mogę. Dlatego mogę wysłać Pani tę kurtkę „normalnie”, nie przez OLX. Wyjdzie złotówkę drożej.

Odpowiedzi już nie dostaję. Nie ma się co dziwić, bo od samego początku mam do czynienia z oszustem. Tego jednak będę pewien dopiero następnego dnia, kiedy zacznę wszystko na spokojnie analizować. Czytam różne teksty, w tym informację na OLX. Okazuje się, że padłem ofiarą próby oszustwa, które jest ostatnio plagą.

Korzystając z nowej opcji, jaką są przesyłki i płatności OLX, oszuści próbują wyłudzić dane od osób, które wystawiają do sprzedaży przedmioty na tym portalu. Tworzą strony, które wyglądają identycznie jak strona OLX. Cała „procedura” transakcji też jest bardzo podobna do tej, która rzeczywiście funkcjonuje na OLX. Co więc powinno wzbudzić nasze podejrzenia? Wysyłam zgłoszenie próby oszustwa do centrum pomocy OLX i dostaję kilka podstawowych informacji.

Zdarza się, że oszuści w celu wyłudzenia pieniędzy lub danych próbują podszyć się pod OLX. W ostatnim czasie szczególnie upodobali sobie nasze nowe usługi – Przesyłki i Płatności OLX. Proszę pamiętać, że jeśli w adresie strony związanej z Przesyłkami OLX przed “olx.pl” widnieje inny tekst, niż w tych 3 adresach (marketplace.olx.pl/, delivery.olx.pl/ i przesylki.olx.pl/) – należy zachować ostrożność! – pisze do mnie OLX.

Link przesłany do mnie miał adres medelivery.org i był podobny do delivery.olx.pl. W związku z tym, że miałem do czynienia z przesyłkami i płatnościami OLX pierwszy raz, nie zauważyłem tej różnicy.

Widoczny na zrzucie ekranu link jest fałszywy! OLX nie wysyła zewnętrznych linków w celu potwierdzenia przesyłki, które prowadzą do innych stron” – pisze dalej zespół OLX.

„Sprzedaż w ramach Przesyłek OLX realizowana jest w całości na koncie Użytkownika w serwisie i nie wymaga korzystania z żadnych dodatkowych odnośników, wysyłanych przez kupujących. Wystarczy zaakceptować zamówienie od kupującego na swoim koncie w OLX, w zakładce Twoje Przesyłki. W tym samym miejscu, po zaakceptowaniu zamówienia, pojawi się do pobrania etykieta nadania, którą nakleja się na paczkę. Dodam, że kupujący może skorzystać z takiej opcji tylko wtedy, gdy sprzedający uruchomi Przesyłki OLX w swoim ogłoszeniu.”

Ja takiej opcji w swoim ogłoszeniu nie uruchomiłem, ale, jak już wspomniałem, nie miałem jeszcze do czynienia z tą usługą, więc nie wiedziałem dokładnie jak to działa.

Na szczęście, zdążyłem zablokować kartę, zanim złodzieje zrobili użytek z danych, które im podałem.

Na szczęście, w porę zorientowałem się, że coś jest nie tak i nie podałem danych do logowania do mojego konta.

Każdego dnia setki ludzi mają jednak mniej szczęścia. Oszuści wysyłają tysiące wiadomości, emaili czy smsów. Kilkanaście dni temu katowicka policja informowała o zakończeniu śledztwa w sprawie grupy internetowych oszustów, którzy w ciągu kilku lat ukradli użytkownikom Allegro i OLX prawie 3,5 mln zł. Akt oskarżenia liczy prawie 800 tomów i zawiera prawie 2300 zarzutów. Więcej TUTAJ.

Jedna duża grupa została rozbita, ale już działają kolejne.

W przypadku transakcji kupna-sprzedaży trzeba pamiętać, że jeśli ktoś coś sprzedaje, to nie ma możliwości otrzymania zapłaty na kartę. Dlatego prośba o podanie danych z karty od razu powinna budzić podejrzenia.

Próbę oszustwa zgłoszę oczywiście na policję. Teoretycznie, każdy numer komórkowy musi być w Polsce zarejestrowany i dotarcie do oszustów nie powinno być takie trudne. W praktyce, grupy przestępcze kupują i rejestrują telefony na „słupy”, czyli np. bezdomnych. Niemniej, jak pokazuje praca katowickich policjantów, warto drążyć takie sprawy. Warto też, a nawet trzeba, kilka razy się zastanowić, zanim udostępni się w internecie dane do swojej karty i konta.


Tagi:

Komentarze

  1. Pawel 10 października, 2021 at 6:04 pm - Reply

    Nie żałuję ludzi którzy dają się naciąć na takie wałki. Trzeba mieć trochę oleju w głowie.

  2. ela 9 października, 2021 at 9:32 pm - Reply

    Dziękuję bardzo za artykuł, identyczna sytuacja, podejrzana wydał mi się komunikacja poza olx, wiec postanowiłam wygooglować. Jeszcze raz dziękuję!

  3. Monika 26 września, 2021 at 8:11 pm - Reply

    Dziś napisała do mnie kobieta z artykułu. WhatsApp, zdjęcie młodej dziewczyny, ten sam tekst „Czy są jakieś niuanse lub wady?”

  4. Ania 17 września, 2021 at 1:09 pm - Reply

    Grzegorz,
    Dzięki za wpis dzisiaj szukałam i w 100 % już wiem ze udało mi się uratować swoje pieniądze.

    • Grzegorz Żądło 17 września, 2021 at 1:46 pm Reply

      Takich prób wyłudzenia są tysiące. Naprawdę trzeb uważać, zwłaszcza, jeśli ktoś rzadko sprzedaje przez OLX.

  5. Staszek 13 września, 2021 at 7:44 pm - Reply

    Dokładnie tak samo, do jednej aukcji podbijało 2 kupujących.

  6. Janka 11 września, 2021 at 8:18 am - Reply

    Można to zgłosić? U mnie to samo… Jak podałam im tylko mail to chyba nic się nie stało. Na linka nie weszłam…

  7. Rafałek Turbo nie dam się 7 września, 2021 at 11:10 pm - Reply

    Dzięki za ten tekst 🙂 Schemat ten sam

  8. Maciej 26 sierpnia, 2021 at 6:44 pm - Reply

    Dzięki za twój wpis. Miałem wątpliwości podczas kontaktu z potencjalną kupującą/cym i pasowała DOKŁADNIE do twojego opisu. Rozwiałeś moje wątpliwości 😉

  9. Magda 14 sierpnia, 2021 at 11:19 pm - Reply

    Mam dokładnie to samo. Whatsapp oszalał, te same wiadomości. Trochę się posmialam, ale jest to trochę śmiech przez lzy

  10. Dawid 11 sierpnia, 2021 at 5:41 pm - Reply

    Ja również. Pani kupuje opony z Kamienia Pomorskiego. Wysłała zrzut ekranu z informacją co zrobic i w jakiej kolejności.
    Jak się przypatrzyłem bliżej to widać 2 różne wielkości czcionki użytej jak na przerabianym dokumencie. Akurat Pani pisała o INPOST a wysłała instrukcje z DPD. Tragedia! Dzięki za artykuł!!!

    Oczywiście komunikacja przez Whatsapp.

  11. P Śl 26 lipca, 2021 at 7:41 am - Reply

    „Szczerze, to jeszcze z tego nie korzystałem. Zwykle wysyłam do paczkomatu albo kurierem w cenie do 12,5 zł.

    Pani z nieznanego numeru przechodzi do „ataku”: Tam wszystko jest proste, składam zamówienie, wysyłam Panu link, Pan potwierdza zamówienie i otrzyma kod z którym idzie do paczkomatu Inpost lub Poczty Polskiej. Wpisze tam ten kod i wloze w skrzynkę i wszystko

    Dopytuję czy taka przesyłka na pewno będzie dla niej tańsza?”

    To jest moment gdzie można zakończyć rozmowę, bo jeśli kupujący chce kupić z przesyłką przez olx to po prostu klika. Jeśli chce z kodem to już raczej jest zupełnie inna bajka i jedno z drugim się nie łączy. Czasami ludzie mają kody zwrotu stosowane w sklepach internetowych (skąd je mają to nie mój biznes). Taki kod po prostu trzeba napisać na przesyłce i jedzie. Sprzedający nie ma nad tą przesyłką kontroli, ale to już interes kupującego, tak chciał to tak ma. Mnie kiedyś jakiś typ pisał, żę chciałby przez ebay kupić i wysłać do Rosji to od razu go olałem, bo po smsach o niedopłacie do przesyłki i wyłączeniu prądu przez PGE, które były wysyłane przez obywateli zza wschodniej granicy, od razu wyczułem jakiś kolejny przekręt.

  12. Olga 25 lipca, 2021 at 7:51 pm - Reply

    W sobotę, 24 lipca miałam dokładnie taką sytuację. W kilku miejscach podczas rozmowy z „kupującym” (czyli oszustem) coś mi nie pasowało, ale niestety nie na tyle, aby wzbudzić podejrzenie, że ktoś próbuje mnie oszukać. Straciłam 1400 zł. Zostawili mi na koncie 8,95 zł. Transakcja została dokonana poprzez ukraiński portal. Pół godziny po zdarzeniu skontaktowałam się z infolinią mojego banku. Jest weekend, przelewy pójdą dopiero w poniedziałek, może jeszcze uda się je cofnąć…trzymajcie proszę kciuki. Do końca miesiąca nie będę miała za co kupić jedzenia.

  13. Marcin 21 lipca, 2021 at 6:20 pm - Reply

    To samo. Tym razem ze kurier z poczty przyjedzie i sam zapakuje towar – dobre. Link do poczty ale w jakijs egzotycznej domenie. Masakra.. uwazajcie. Nawet dostalem zrzut ekranu niby z konta ze kasa juz przeslana;). Komunikacja prEz whatsap.

  14. Rafał 11 lipca, 2021 at 12:08 pm - Reply

    Bardzo dziękuje za ten artykuł, dzięki niemu nie zostałem oszukany.

  15. Marco 24 czerwca, 2021 at 8:38 pm - Reply

    Mnie to samo spotkało tylko lampka mi się zaświeciła kiedy oszust lelefonu ani przez wodsc. nie odbierał ,podszywał się pod kobjete a napisął w rodzaju męskim.

  16. Krz 18 czerwca, 2021 at 12:27 pm - Reply

    Ja dzisiaj meble i schemat zaczyna się podobnie 🙂

  17. Marianna 11 czerwca, 2021 at 7:57 pm - Reply

    Ja niestety wpadłam i straciłam prawie 700 zł 20 maja tego roku. Sytuacja identyczna jak opisana. Transakcje dokonane zostały na Ukrainie w bankomacie .Dwukrotnie sprawdzono tam saldo a finalnie wykonano siedem operacji kartowych czyszcząc mi konto. Kartę zastrzegłam, policja prowadzi dochodzenie, ja czekam. Posiadam numer telefonu, który się wyświetlił na WhatsAppie więc bardzo liczę na to, że może znajdą „ogniwo” tego procederu. Schemat jest identyczny i niestety po czasie wyłapałam wschodnie „wrzutki” słowne. Dodam, że pierwszą reklamację w banku mi odrzucono w sposób delikatnie mówiąc obcesowy a niedelikatnie chamski / rozmowa z działem reklamacji/.Ponowny atak z mojej strony przyniósł normalniejszy dialog. Finału jednak nie znam. Czekam jak również czekam co policja na to…Zrezygnowałam z WhatsAppa. Do olx póki co się nie zbliżam.

    • Kaśka 28 lipca, 2021 at 8:27 pm Reply

      Ja właśnie dzisiaj miałam taką sytuację! Dobrze, że w pewnym momencie zorientowalam się, że osoba która do pl nie pisze, w konwersacji używała słów ” wysyłałem, dostałem” mimo że na zdjęciu była kobieta! Musiałam się dowiedzieć od znajomych jak wyglądają przesyłki OLX, gdyż nigdy nie korzystałam z tego. Ale na szczęście się nie udało oszustowi. A gdy zaproponowałam paczkomatem lub pocztą za pobraniem szpilki, które były wystawione na moim koncie, po czym oszust nie odpisał/a. Dobrze że wyszukałam ten artykuł!
      U mnie było słowo w słowo jak tutaj. Masakra!

      • Grzegorz Żądło 28 lipca, 2021 at 8:50 pm Reply

        Niestety, to plaga. Cieszę się, że mogłem pomóc. Ja dotarłem do momentu podania numeru karty. Na szczęście coś mnie tknęło przy logowaniu na konto.

    • kokogut 12 czerwca, 2021 at 11:09 pm Reply

      Współczucia. Zobacz jak próbowali oszukać człowieka który wszystko nagrał. Odsłuchaj samą końcówkę kiedy Ukraińcy się przyznają do oszustwa i proszą chociaż o drobny datek. Nie olx ale udawane call center.
      https://youtu.be/o_rxgLXPBMc?t=5111

      lub wpisz na youtube: Chcieli mi ukraść 37 tysięcy złotych! Dlaczego czasami to się udaje?
      …i przewiń na 1h 25 min

      • P Śl 26 lipca, 2021 at 7:43 am Reply

        Datek, bo mu pewnie nieźle rachunek za telefon nabił 🙂

  18. Lukasz 6 czerwca, 2021 at 4:43 pm - Reply

    Wystawiłem dziś felgi na olx i taka sama sytuacja jak opisana w artykule

Skomentuj Maciej Anuluj pisanie odpowiedzi

*
*