Reklama

Drogi mercedes spłonął na os. Tysiąclecia. To prawdopodobnie podpalenie

Redakcja
Po pożarze samochodu na os. Tysiąclecia nadal nie udało się dotrzeć do użytkownika zniszczonego pojazdu. Wrak drogiego mercedesa stoi w tym samym miejscu.

Ogień na brzegu stawu Maroko pojawił się tuż przed północą, 19 stycznia. Na miejsce pojechały dwa zastępy straży pożarnej. Jak relacjonowała OSP w Szopienicach, kiedy strażacy dojechali na miejsce, pożar był rozwinięty. Interwencja nie trwała długo, bo auto stało z dala od budynków czy innych pojazdów. Jedyne straty to właśnie spalony samochód marki Mercedes, model GLE. Zniszczenia są na tyle poważne, że auto trafi na złom.

Jednak od ponad tygodnia mercedes stoi w tym samym miejscu, na niewielkim parkingu przy ul. Piastów. Okazuje się, że może tak stać jeszcze przez jakiś czas. Policja jest na etapie ustalania właściciela samochodu. Na razie dotarła do firmy leasingowej. Ta dopiero ma wskazać leasingobiorcę, z którym podpisała umowę. Dopiero po wykonaniu formalności z korzystającym z mercedesa będzie można go stamtąd zabrać. To wartościowy samochód. Jego wartość może przekraczać 200 tys. zł.

Policja czeka na ostateczną opinię biegłego z zakresu pożarnictwa. Jednak wszystko wskazuje na to, że doszło do podpalenia.


Tagi:

Komentarze

  1. mixmix 4 lutego, 2021 at 10:29 am - Reply

    Pieniądze z ubezpieczenia trafią do lisingodawcy czyli do właściciela pojazdu, a nie do użytkownika.
    Użytkownik nic na tym nie zyska, a być może będzie płacił współudział w szkodzie 10% co jest częste w umowach lisingowych po to żeby użytkownik szanował pojazd. Chociaż szkody całkowitej może nie dotyczyć.
    Wiem bo jeździłem lisingiem. Mogłem po miesiacu oddać auto i rozwiązać umowę i przestać płacić ratę, ale nie w każdej umowie tak się da.

  2. M 3 lutego, 2021 at 11:57 pm - Reply

    Ojojoj jeszcze wiele taki zniknie lub splonie✌️

  3. AA 2 lutego, 2021 at 12:21 am - Reply

    1. W przypadku szkody całkowitej przedmiotu umowa leasingu wygasa i jest rozliczana.
    2. Leasingodawcy należne będą zdyskontowane raty pozostałe do końca leasingu.
    3. Należność do leasingodawcy może zostać pokryta z odszkodowania od ubezpieczyciela.
    4. Nadwyżka z ubezpieczenia trafia do leasingobiorcy.
    5. Jeżeli odszkodowanie nie wystarczy do pokrycia należności wobec leasingodawcy, to leasingobiorca będzie musiał pokryć różnicę.
    6. Dodatkowe ubezpieczenie GAP pozwala uniknąć ryzyka dopłaty.

    Czyli:
    Spalisz – umowa wygasa
    Masz w umowie ubezpieczenie – unikasz jakichkolwiek kosztów.
    Jeżeli ubezpieczalnia wypłaci szkodę > wartość pozostałych rat = jesteś do przodu.

  4. No 1 lutego, 2021 at 9:48 pm - Reply

    Cos za duzo tych podpalen aut lisingowych !!! To nie przypadek !!! Sami podpalaja bo brak kasy na lising he he

Skomentuj No Anuluj pisanie odpowiedzi

*
*