Reklama

Domki dla kotów w Katowicach. Mieszkańcy mogą składać wnioski

Źródło: http://bo.katowice.eu, fot. chwilawkadrze.pl.

Ł. K.
Koty w Katowicach będą miały nowe domki. To pomysł, na który w zeszłorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego zagłosowało ponad 6 tys. mieszkańców. Domki mają pomóc kotom przetrwać zimę. Staną prawie w każdej dzielnicy.

Koty wolno żyjące niektórym przeszkadzają, a inni starają się im pomagać. Osób, które dokarmiają koty w Katowicach, jest sporo. Jednak zawsze największym problemem dla zwierząt jest przetrwanie zimy. – Domki są bardzo potrzebne. Tam, gdzie koty mają dostęp do piwnicy, to nie ma problemu. Piwnice są nawet lepsze. Ale często nie ma piwnicy albo mieszkańcy są negatywnie nastawieni do kotów – mówi Agnieszka Drożyńska, która w zeszłym roku postanowiła złożyć wniosek do Budżetu Obywatelskiego. Pani Agnieszka w domu ma 4 koty, ale poświęca też czas, żeby zajmować się tymi, które domu nie mają. Jej pomysł musiał spodobać się mieszkańcom, bo zagłosowało na niego 6 346 osób. Jak mówi, w Katowicach najwięcej kotów żyje dziko w Nikiszowcu i Giszowcu. Problem w tym, że nawet jeśli mają co jeść, to nie mają gdzie mieszkać. Nawet samo dokarmianie zwierząt niektórym się nie podoba. Mimo że koty w mieście są pożyteczne. – To wynika z niewiedzy. Dzięki nim w mieście nie ma tylu szczurów – tłumaczy pani Agnieszka. Liczy na to, że pojawienie się domków przekona mieszkańców do tego, że kotom trzeba pomagać, a nie je tępić. Domki pomogą na pewno w leczeniu i sterylizacji oraz kontrolowaniu populacji kotów w Katowicach. Teraz miasto przygotowuje się do realizacji projektu pani Agnieszki. Trwa nabór wniosków o przydzielenie domków dla kotów. Będzie ich około 80 w większości dzielnic na terenie Katowic. Wniosek może złożyć każdy, ale pierwszeństwo będą miały te osoby, które już zajmują się żyjącymi na dziko zwierzętami. W mieście domki powinny pojawić się pod koniec września. Na zapewnienie kotom schronienie miasto wyda około 40 tys. zł.

Podziel się informacją:


Tagi:

Komentarze

  1. eva 15 grudnia, 2019 at 1:40 am - Reply

    To milo z Pani Agnieszko. Trzeba takich ludzi o dobrym serce. Przeciez zwierzeta tez cierpia. Ja dokarmiam osiem kotow i zrobilam im budki sama. Mieszkam w USA i tutaj nie wolno dokarmiac,juz kiedys dostalam upomnienie,a wszystko za pomoca polskich kobiet. Niedobrzy ludzie,wyganija i biedne takie chude przyszly do mnie.Ja wynajmuje mieszkanie,takze jest mi ciezko,bo sasiedzi tez nie chca,abym dokarmiala. Na razie sie nie czepiaja,ale na wiosne znowu beda sie czepiac . Ludzie niektorzy ie maja za grosz serca.Bezdusznosc. Ale sa i dobrzy tacy jak pani Agnieszka i wiecej takich.

  2. karmicielka 22 lipca, 2018 at 9:06 pm - Reply

    super 🙂 takich domków powinno być wszędzie gdzie są kotki …tylko czy my karmiciele damy radę upilnować domki przed zniszczeniem ?!

    • Agnieszka 25 lipca, 2018 at 3:09 pm Reply

      . Proszę się nie martwić o ewentualne zniszczenia, domki będą monitorowane prz z SM. Proszę składać wnioski , zapraszam do kontaktu w razie wątpliwości agusia.karpinska@gmail.com
      Pozdrawiam serdecznie Agnieszka Drożyńska

  3. Racjonalista 22 lipca, 2018 at 4:15 pm - Reply

    Fajny pomysł, ale boję się że zima znajdą się u cioci którzy będą chcieli to podpalic

    • Agnieszka 25 lipca, 2018 at 3:09 pm Reply

      Mam nadzieję że tak się nie stanie….

Dodaj komentarz

*
*