Reklama

„Bardzo żałuję, ale nie mam zaczarowanego ołówka, żeby narysować 100 000 mieszkań” [WYWIAD]

Mirosław Barszcz.

Grzegorz Żądło
W kampanii wyborczej w 2015 roku Prawo i Sprawiedliwość zapowiadało budowę 100 000 tanich mieszkań. Po 4 latach wiadomo już, że nic z tych zapowiedzi nie wyszło. Na razie, mieszkań powstało kilkaset i nie są tanie. Budową mieszkań z programu Mieszkanie Plus zajmuje się Polski Fundusz Rozwoju Nieruchomości (wcześniej Bank Gospodarstwa Krajowego Nieruchomości). Jego prezes bez ogródek mówi o tym, że zapowiedzi polityków to mrzonki. Jedną z inwestycji powstających w ramach Mieszkania Plus jest osiedle Nowy Nikiszowiec. Rozmawialiśmy podczas uroczystości zawieszania wiechy na tej budowie.

Grzegorz Żądło: Według nieoficjalnych jeszcze informacji czynsz w mieszkaniach w Nowym Nikiszowcu będzie wynosił 27 zł za m kw. przy najmie i 33 zł przy dojściu do własności. To są ostateczne stawki?

Mirosław Barszcz, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Nieruchomości: Jeszcze zobaczymy. Oczywiście jesteśmy bliżej końca niż dalej, ale ostateczne stawki będą znane po zakończeniu inwestycji. Ale rzeczywiście, to jest ten poziom, o którym pan mówi.

Ludzie oczekiwali jednak znacznie niższych stawek. W 2017 roku ówczesny wiceminister infrastruktury i budownictwa Tomasz Żuchowski mówił o stawkach 7 i 11 zł. Skąd się wtedy te kwoty wzięły?

Marzyć jest prawem każdego polityka. Tamte marzenia sprzed kilku lat nie wytrzymały konfrontacji z rzeczywistością. Przypomnijmy, że w nieaktualnej już ustawie znalazły się stawki, które nie tyle miały być obowiązujące, co ustalały zakaz stosowania czynszów wyższych niż te stawki. Ekonomicznie to się nie spinało. Kluczowe są tu dopłaty do czynszów. Ostatnią nowelizacją został bardzo mocno poszerzony krąg osób, które będą mogły skorzystać z rządowego dofinansowania do czynszu. Myślę, że zdecydowana większość lokatorów Nowego Nikiszowca będzie mogła skorzystać z tych dopłat. W Katowicach dopłata wyniesie około 6 zł za m kw. Przy samym najmie schodzimy więc do kwoty 20 zł/m kw. i to już wygląda inaczej.

Nie obawia się pan, że mimo wszystko, będzie problem z wynajęciem tych mieszkań?

Jestem przekonany, że nie. Z dwóch powodów. Po pierwsze, to jest wspaniała architektura i urbanistyka. Bardzo fajne mieszkania, świetnie położone. Tutaj wszędzie będą zielone dziedzińce.

Z tym świetnym położeniem to pan trochę przesadził.

No może trochę rzeczywiście na uboczu, ale blisko Nikiszowca i z dobrym dojazdem do centrum Katowic.

A drugi powód pana optymizmu?

To nasze doświadczenia. Niedawno komercjalizowaliśmy naszą inwestycję w Wałbrzychu, gdzie były podobne stawki. Zbudowaliśmy tam około 200 mieszkań, co jak na Wałbrzych jest dużą inwestycją. Nie mieliśmy problemu z wynajęciem mieszkań. W innych miejscach, gdzie stawki są porównywalne, zainteresowanie jest bardzo duże. W Gdyni mieliśmy 17 rodzin na jedno mieszkanie, w Białej-Podlaskiej siedem, a w Radomiu – 20.

Cały czas nie są jeszcze oficjalne znane dokładne kryteria naboru do mieszkań w Nowym Nikiszowcu. Czy będziecie mieć coś do powiedzenia w tej sprawie, czy też zostawiacie to TBS-owi i miastu?

Wszystkie kryteria naboru zostawiamy prezydentowi i miastu. Nas interesuje tylko zdolność ekonomiczna najemców do płacenia czynszów. Będziemy weryfikować wysokość zarobków, żebyśmy mieli pewność, że najemcy, którzy się tu wprowadzą, będą płacić czynsz.

W drugiej lokalizacji programu Mieszkanie Plus, w Szopienicach, na razie trwają przygotowania do budowy. Kiedy można spodziewać się rozpoczęcia prac budowlanych?

Chcemy zacząć w trzecim kwartale 2020 roku. Budowa potrwa pewnie około dwóch lat, więc nan przełomie 2023 2024 roku inwestycja zostałaby oddana do użytku.

Nieoficjalnie wiem, że w Katowicach rozpatrujecie jeszcze 8 potencjalnych lokalizacji pod budowę kolejnych mieszkań. Czy coś konkretnego się w tej sprawie dzieje, czy też nie ruszycie z żadną nową inwestycją do czasu oddania Nowego Nikiszowca i Szopienic?

Oczywiście, analizujemy kolejne lokalizacje, ale nie chcemy robić wszystkiego naraz. Z puntu widzenia nasycenia rynku nie jest dobrze oddawać jednocześnie do komercjalizacji zbyt wielu inwestycji. Spokojnie to sobie będziemy planować. Jeżeli zainteresowanie najemców się utrzyma, te inwestycje będziemy w kolejnych latach realizować.

Rząd cały czas mówi o 100 000 mieszkań z programu Mieszkanie Plus. Na razie powstało ich kilkaset, a program okazał się wielką porażką. To na pana spada obowiązek realizacji obietnic polityków. Czy to jest w ogóle realne? A jeśli tak, to kiedy?

Panie redaktorze, bardzo żałuję, ale nie mam zaczarowanego ołówka, żeby narysować sto tysięcy mieszkań w kilka kwartałów. Mówiąc zupełnie szczerze, nie mogę już tego słuchać. Jak już mówimy o liczbach, to kilka przytoczę. Po pierwsze, w ciągu 30 lat III RP 2500 gmin wybudowało łącznie 64 000 mieszkań komunalnych. Po drugie, w ciągu 25 lat istnienia TBS-ów, 330 działających w Polsce wybudowało 72 000 mieszkań. Możemy mówić, że sektor publiczny jest niewydolny, bo takie głosy się pojawiają. Ale największy polski deweloper w ciągu ponad 20 lat działalności wybudował 34 000 mieszkań. Jak sobie popatrzymy na takie liczby, to te 20 000 mieszkań, które mamy obecnie w projektowaniu, nie wygląda najgorzej.

Czyli tych 100 000 mieszkań pan nie zbuduje?

Oczywiście, że zbuduję, ale nie w trzy kwartały. Gdybyśmy mieli takich partnerów jak w Katowicach, gdzie ustanowiony został chyba rekord świata w szybkości uchwalenia planu zagospodarowania przestrzennego, to pewnie moglibyśmy mówić o tych 100 tysiącach w perspektywie 4 lat, a nie, powiedzmy, 14.

W momencie, kiedy będziemy mieli wszystkie inwestycje przygotowane, wszystkie projekty zrobione, uchwalone plany zagospodarowania i wydane pozwolenia na budowę, wówczas będziemy mogli osiągnąć zdolność produkcyjną na poziomie 15-20 000 mieszkań rocznie.

Rozmawiał Grzegorz Żądło

Share and Enjoy !

0Shares
0 0 0

Tagi:

Komentarze

  1. shaman 16 lutego, 2020 at 10:47 am - Reply

    „Marzyć jest prawem każdego polityka.” no po prostu LOL! A czy obiecując mówili, że to tylko marzenia? Dla mnie obietnica jest jak przysięga. Jeśli ktoś obiecuje coś, niemożliwego (dobrze wiedzieli, że to niemożliwe) to z premedytacją kłamie.

  2. mbbm 6 stycznia, 2020 at 5:21 pm - Reply

    Kolejne będą w Wesołej albo na innej hałdzie 😉

  3. P Śl 27 grudnia, 2019 at 11:38 am - Reply

    To tak jak po kadencji 2005-2007. Miało być 2 mln mieszkań, a były mieszkania za 2 mln…

Pozostaw odpowiedź mbbm Anuluj pisanie odpowiedzi

*
*