Reklama

Polskie samochody i motocykle na wystawie o historii motoryzacji w Szopienicach [ZDJĘCIA]

Smyk to samochód, który nigdy na drogi ni e wyjechał, ale nie można mu odmówić oryginalności.

Łukasz Kądziołka
Historia jest na tyle ciekawa, że nie trzeba być pasjonatem, żeby się nią zainteresować. To dzieje polskiej motoryzacji, która w tym roku obchodzi swoje 100-lecie. W byłej Walcowni Cynku w Szopienicach można zobaczyć znane samochody polskiej produkcji, ale również te, które nigdy nie wyjechały na drogi.

To wystawa nie tylko dla miłośników motoryzacji. W Walcowni Cynku w Szopienicach zaparkowało kilkadziesiąt wyjątkowych pojazdów. Są tu m.in. modele przedwojenne. – Ciekawe w tej wystawie jest to, że dzisiaj można oglądać te pojazdy, ale za tydzień będą trochę inne. Dlatego, że co tydzień, w każdy weekend, będziemy chcieli pokazać inną epokę w rozwoju motoryzacji – mówi Piotr Gerber właściciel Walcowni Cynku. Eksponaty, które będą mogli zobaczyć zwiedzający, to historia polskiej motoryzacji z czasów wojny i na krótko po niej, a także te produkowane w tracie odbudowy kraju i w latach 70. Są m.in. powszechnie znane samochody jak Fiat 508, Warszawy, Syrenki i Polonezy. W postindustrialnej przestrzeni dawnej walcowni można zobaczyć również samochód polskiej produkcji, który nigdy nie wyjechał na drogi. Stoi tu jedyny zachowany prototyp Meduzy. Jest też Smyk, którego spotkał podobny los. Otwierany od przodu model rodzinny miał być samochodem popularnym. Ostatecznie władze zadecydowały, że nie będzie produkowany. Jednak pojawiają się tu również modele zagraniczne, niewyprodukowane w Polsce. Te samochody miały duży wpływ na polską motoryzację i polskich kierowców. – Chcemy pokazać przede wszystkim różne epoki motoryzacji. także w kontekście. Chcemy pokazać Polaka-turystę, który kupił małego fiata, przyczepkę i wybrał się nad morze, a może nawet do Bułgarii. Chcemy pokazać młodego chłopaka, który WFM-ką zabrał swoją narzeczoną i pojechali za miasto. Chcemy pokazać także ogrodnika, który kupił sobie Junaka z przyczepką i w ten sposób wspomagał swoje ogrodnictwo – wymienia Gerber.

Samochody do Walcowni Cynku przyjechały w większości z Muzeum Narodowego w Warszawie i z Muzeum Hutnictwa w Chlewiskach. Inne pochodzą spod Wrocławia i różnych miast na terenie Śląska. Wystawa zostanie otwarta w sobotę, 7 kwietnia, o godz. 12.00 i potrwa do 10 maja. W trakcie wydarzenia będą też dodatkowe imprezy. Jutro odbędzie się pierwszy koncert w hali magazynowej Walcowni. Bilety kosztują odpowiednio: 18 zł (ulgowy), 25 zł (normalny) i 70 zł (rodzinny).

Podziel się informacją:


Dodaj komentarz

*
*

Kontynuując przeglądanie tej strony zgadzasz się na używanie ciasteczek. Więcej informacji

Korzystanie z ciasteczek "cookies" jest ustawione na "zezwalaj". Używamy ich by pozwalać na jak najlepsze używanie tego serwisu www i dla dopasowywania reklam. Jeżeli będziesz kontynuował przeglądanie tej witryny bez zmieniania ustawień ciasteczek "cookies" w przeglądarce lub jeżeli klikniesz "Akceptuję" to znaczy, że wyrażasz zgodę na ich używanie.

Zamknij