Reklama

PiS rzuca duże siły na Katowice. Celem jest zdobycie miasta i Górnego Śląska [KOMENTARZ]

Grzegorz Żądło
Jesienne wybory parlamentarne zapowiadają się jako ostateczna walka o Śląsk. Ostateczna, oczywiście na kilka najbliższych lat. Dlatego wystawienie na jedynce listy PiS w Katowicach Mateusza Morawieckiego nie jest przypadkowe. Mimo że Morawiecki nie ma żadnych związków z Katowicami, ma zdobyć dla rządzącej partii stolicę województwa śląskiego i cały Górny Śląsk. A to pozwoli zdobyć znaczną przewagę w całym kraju.

Przez lata Polska dzieliła się w wyborach na wschód i zachód. Ten pierwszy należał do PiS, drugi do PO i innych nieprawicowych partii. W ostatnim czasie ten, mniej więcej. równy podział zaczął się zmieniać. Wpływy PiS-u coraz bardziej przesuwają się na zachód. Jeśli opozycja nie postawi PiS-owi tamy, może na długie lata zapomnieć o rządzeniu. Jednym z kluczowych, jeśli nie najważniejszym, miejscem w tej rozgrywce jest Śląsk. Dlatego Jarosław Kaczyński zdecydował się rzucić na ten odcinek samego premiera. Mateusz Morawiecki żadnych związków z Katowicami nie ma. Pochodzi z Wrocławia, tam też rozpoczynał swoją karierę. To jednak nie ma większego znaczenia. Wiadomo, że w wyborach do sejmu głosuje się głównie na partie. Morawiecki ma podnieść wynik rządzącej partii, dzięki swojej rozpoznawalności. To że będzie tu „spadochroniarzem” ani nikogo specjalnie nie dziwi, ani nie powinno PiS-owi zaszkodzić. Choć tyle się mówi o przywiązaniu Ślązaków do swojej ziemi i „swoich” ludzi, to trzeba pamiętać o jednym. W Katowicach i na Górnym Śląsku z każdym rokiem Ślązaków jest coraz mniej. To widać i słychać. Dla wielu wyborców premier nie będzie więc tym obcym, ale tym, który dał im 500+ na każde dziecko, 13. emeryturę i kilka innych świadczeń.

Umieszczenie na pierwszym miejscu listy PiS w Katowicach premiera to kolejna decyzja władz PiS-u, która pokazuje jak bardzo partii zależy na Śląsku, a konkretnie głosach jego mieszkańców. Najpierw była konwencja programowa w Katowicach. Potem częste wizyty najwyższych partyjnych notabli i prezydenta Andrzeja Dudy. Do tego gesty w postaci np. decyzji o sfinansowaniu budowy pomnika Wojciecha Korfantego w Warszawie i „załatwienie” Katowicom kilku ważnych międzynarodowych wydarzeń (szczyt klimatyczny, kongres antydopingowy, forum miejskie). Kolejna rzecz to przeniesienie defilady wojskowej z okazji Święta Wojska Polskiego z Warszawy do Katowic. To rzecz bez precedensu. Minister Mariusz Błaszczak tłumaczył kilka dni temu w Katowicach, że to hołd dla powstańców śląskich. 15 sierpnia o tym szacunku będzie można usłyszeć wiele razy. Zapewne takie słowa wypowie sam premier, który jeszcze kilka razy przed wyborami pojawi się w Katowicach. Do tego trzeba jeszcze dodać kolejną konwencję PiS, która tydzień temu odbyła się w Katowicach.

Szykuje nam się gorące polityczne lato i początek jesieni. Na razie opozycja wydaje się być nieco zamroczona ciosem wyprowadzonym przez PiS. Nie ma za bardzo kogo wystawić do starcia z premierem. Były premier, który zawsze bije tu rekordy wyborcze, jest już zajęty w innym parlamencie. A innego nazwiska na miarę Jerzego Buzka na horyzoncie nie widać.

Podziel się informacją:


Tagi:

Komentarze

  1. Krzysztof Lipiec 17, 2019 at 3:54 pm - Reply

    Gdyby iść tokiem myślenia autora Grzegorza Żądło to Pan Buzek zrobił niewiele dla Katowic nawet jako pracownik UE – większe zasługi w tej materii ma Prezydent Uszok – który był bardzo dobrym gospodarzem a pamiętam też min. Polaczka Jerzego jak z prof. Kaczyńskim otwierali Katowicki Tunel. A Pan Buzek poza tym, że jest w PO – to nie pamiętam o jakichś sukcesach podobnie jak Pan Schetyna na pytanie dziennikarza nie potrafił wymienić co PO zrobiło konkretnego i namacalnego dla kraju i ludzi.
    Uważam, że należy wszelkimi możliwymi środkami i projektami inwestycyjnymi budować naszą Małą Ojczyznę Katowice, bo to zostanie na wieki a ludzie i małe partie odejdą niedługo w niebyt. I dobrze bo im mniej złodziei tym większy rozkwit miast i państwa. Wcale mi nie przeszkadza, że PiS ma kasę za likwidację patologii i może realizować konkretne inwestycje i pomagać najuboższym. Tylko dobrą współpracą ludzie się bogacą. Drogą którą idzie Gdańsk z zakazem budowy Muzeum Westerplatte, Warszawa która buduje z palet strefę dla bezdomnych itp. wszystkie takie działania prowadzą do nikąd. I jak powiedział klasyk A.K. – ” … i Sabo nie idźcie tą drogą”.Należy się cieszyć, że mamy Prezydentów: Dudę, Krupę i Premiera Morawieckiego to mogą być najlepsze lata dla Śląska i Polski. Powstania Śląskie to historyczne dzieło naszych zasłużonych braci rodaków którzy walczyli o naszą kochaną Ojczyznę. Z niecierpliwością czekamy na defiladę Naszej Polskiej Armii i Wojska Naszych przyjaciół z NATO.

    • Piotr Lipiec 20, 2019 at 12:12 am Reply

      Ile płacą za takie bzdury?

Dodaj komentarz

*
*