Reklama

Mieszkania, biura i usługi. Tak ma wyglądać nowa inwestycja na Muchowcu

Łukasz Kądziołka
Katowicki deweloper ma działkę na lotnisku i chce na niej zbudować duży obiekt o nowoczesnych kształtach. Budynek na Muchowcu miałby mieć podwórka i dachy dostępne dla mieszkańców. Jednak, żeby zrealizować inwestycje, deweloper będzie musiał rozwiązać dwa duże problemy.

Koniec spekulacji i początek poważnych rozmów dotyczących inwestycji na Muchowcu. Od dłuższego czasu na temat planów dewelopera, firmy Brema Sp. z o.o., było wiadomo niewiele. Firma ma w swoim portfolio budynek biurowy przy al. Roździeńskiego otwarty do użytku dwa lata temu. Podczas komisji rozwoju rady miasta radni poznali szczegóły nowej inwestycji Bremy. – Nie jest to już teren lotniska – powiedział na wstępie Michał Dobrowolski, dyrektor zarządzający spółki. Chodzi o teren, który spółka kupiła od Aeroklubu Śląskiego, a dokładnie prawo do użytkowania wieczystego tego terenu. Jest on położony wzdłuż ul. Lotnisko przy skrzyżowaniu z ul. Francuską. To łącznie 4 działki i około 21 tys. m kw. powierzchni.

Ma tam powstać długi i nowoczesny budynek. Trudno nie zwrócić uwagi na jego podobieństwo do Międzynarodowego Centrum Kongresowego. W spotkaniu z radnymi wziął udział architekt Wojciech Wojciechowski, twórca koncepcji budynku. – My tu nie chcemy zrobić żadnego kaszalota, tylko coś, co będzie służyło miastu – powiedział architekt. Jego pomysł to otwarty teren z nowoczesna „połamaną” bryłą. Jak zapewniali architekt i przedstawiciel spółki, korzystać z przestrzeni wokół i na budynku będzie mógł każdy. Poszczególne segmenty budynku byłyby poprzedzielane podwórkami, a na górze miałby się znaleźć dostępny zielony dach. Sama funkcja budynku jest bardzo pomieszana, bo byłby to obiekt łączący mieszkania, biura i usługi. Jeśli inwestor zdecydowałby się o połączeniu pierwszych dwóch funkcji po połowie, to miałoby tam powstać około 110 lokali mieszkalnych. Pod budynkiem zaplanowano parking podziemny.  Natomiast sama bryła miałaby się wznosić od minimum trzech do maksimum sześciu kondygnacji (wysokość od 10 do 25 metrów).

Te plany to na razie marzenia inwestora, jak określił to jeden z urzędników. Wiele zależy bowiem od miasta. Inwestor złożył wniosek o zmianie w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Problem to obecny zapis, dotyczący ścieżki podejścia samolotów. Jest on nieaktualny i przesunięty o ok. 16 metrów w stosunku do nowych planów lotniska. To sprawia, że inwestor ma związane ręce. Kolejny problem to zmiany w studium, bo według niego na tym terenie możliwe jest budowanie wyłącznie obiektów służących do obsługi lotniska. Jednak zmiana studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego może potrwać co najmniej dwa lata. Jak mówił, Roman Olszewski, naczelnik wydziału budownictwa i planowania przestrzennego, ostatnie takie zmiany trwały 7 lat.

Podziel się informacją:


Tagi:

Komentarze

  1. onn Czerwiec 1, 2019 at 11:59 pm - Reply

    To jest teren lotniska. Cwaniaki chcą po kawałku zabudować tereny zielone. Prokuratura się kłania

    • Michał Czerwiec 2, 2019 at 9:39 am Reply

      To aeroklub nie jest zarządcą lotniska, tylko właścielem?
      Z historii przedwojennej lotniska wyczytałem że właścicielem były Katowice.

      • Grzegorz Żądło Czerwiec 2, 2019 at 1:51 pm Reply

        Właścicielem jest Aeroklub Śląski, a zarządcą Aeroklub Polski.

        • Michał Czerwiec 2, 2019 at 3:12 pm Reply

          To proszę jeszcze o wyjaśnienie;
          Czy Aeroklub Śląski lub Aeroklub Polski, są instytucjami związanymi z miastem Katowice. Czy są instytucjami prywatnymi

          • Grzegorz Żądło Czerwiec 2, 2019 at 10:03 pm Reply

            To nie są instytucje w jakikolwiek związane z miastem (urzędem miasta).

            • Michał Czerwiec 3, 2019 at 7:49 am Reply

              Dziękuję za informację.
              Decyzje UM w sprawie lotniska, powinny służyć ochronie Muchowca dla społeczeństwa Katowic.

    • Michał Czerwiec 2, 2019 at 9:32 am Reply

      Lotnisko jest terenem Aeroklubu.
      A więc nie miasta Katowice.
      A lasy są państwowe, czyli społeczeństwa.
      To dla czego postulują o ich wycięcie, poza swoimi granicami, skoro sprzedają tereny w swoich granicach pod osiedle.
      Należy gospodarować lotniskiem w swoich granicach, tak aby się mieścić. Tak mi się wydaje.

    • Grzegorz Żądło Czerwiec 2, 2019 at 8:47 am Reply

      To nie jest teren lotniska. Aeroklub Śląski sprzedał go za kilka milionów złotych deweloperowi.

      • onn Czerwiec 2, 2019 at 9:46 am Reply

        To jest nadal formalnie teren lotniska W mpzp widnieje on jako strefa usługowa lotniska.Sama sprzedaż użytkowania wieczystego niczego nie zmienia. Biurowców budować tam nie można. Deweloper na siłę chce zmiany planu uwarunkowania przestrzennego, żeby mógł postawić 6 piętrowego molocha na 20 tyś m. Będą protesty mieszkańców.

        • Grzegorz Żądło Czerwiec 2, 2019 at 1:51 pm Reply

          To już nie jest teren lotniska. Aeroklub zmienił dokumenty rejestrowe lotniska. Co nie zmienia faktu, że żeby tam cokolwiek zbudować, trzeba najpierw zmienić studium. Niedawno radni przegłosowali uchwałę o przystąpieniu do zmiany, ale to potrwa kilka lat.

  2. real Maj 27, 2019 at 3:48 pm - Reply

    Halo TVN Uwaga ? Nie proszę od razu do prokuratury !

  3. Michał Maj 22, 2019 at 10:24 pm - Reply

    Nowoczesne

Dodaj komentarz

*
*