Reklama

Mieszkańcy skarżą się na nielegalne wyścigi w strefie kultury [WIDEO]

Grzegorz Żądło
Najpierw samochody, teraz motocykle. Ul. Góreckiego w strefie kultury stała się miejscem nielegalnych wyścigów i popisów kierowców, którzy utrudniają życie mieszkańcom i zagrażają bezpieczeństwu. Policja potwierdza, że dostaje zgłoszenia, ale sprawców nie ustaliła.

Informacje o zagrożeniu, jakie ostatnio stwarzają motocykliści, dotarły m.in. do radnego Damiana Stępnia.

– Mieszkańcy informują, że problem nasilił się w ostatnim (ciepłym tygodniu) w godzinach 19:00 – 23:00. Sprawa regularnie zgłaszana jest przez mieszkańców na 112. Czasem pojawi się radiowóz, ale już po fakcie – mówi Stępień.

Policja potwierdza, że zgłoszenia są oraz to, że po przyjeździe na miejsce funkcjonariusze niczego niepokojącego nie zastali.

W tym roku odnotowano jedno zgłoszenie. Tuż przed 19.00 w dniu 01.08.2018 r. dyżurny otrzymał zgłoszenie, że na terenie strefy kultury jeżdżą 3 motory crossowe, nie mają tablic rejestracyjnych i jeżdżą na jednym kole. Patrol ruchu, który pojechał na miejsce, nie potwierdził tego zgłoszenia – informuje kom. Aneta Orman, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.

Rzecznik KMP dodaje, że było jeszcze jedno zgłoszenia, na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa. 16 lipca ktoś zgłosił „przekroczenie prędkości” na ul. Góreckiego, ale „nie zostało ono potwierdzone przez policjantów”.

Dysponujemy zdjęciami i filmem nagranym telefonem komórkowym, na których widać motocyklistów jeżdżących na jednym kole. Mają na kaskach kamery. Pojazdy nie mają tablic rejestracyjnych.

To już kolejny przypadek, kiedy mieszkańcy zgłaszają podobny problem w tym miejscu. W październiku 2017 skarżyli się na wyścigi, które na ul. Góreckiego urządzali sobie kierowcy samochodów. Wtedy Damian Stępień napisał w  tej sprawie interpelację do prezydenta Katowic. Podkreślał w niej, że szczególnie mieszkańcy ul. Nadgórników skarżą się na szaleńczą jazdę przy swoich domach, która odbywa się głównie wieczorem i nocą. W odpowiedzi podpisanej przez sekretarza miasta Janusza Waląga, można przeczytać, że ani policja, ani straż miejska nie dostawały zgłoszeń od mieszkańców w tej sprawie.

ZOBACZ FILM

Teraz zgłoszenia są już i mieszkańcy liczą na zdecydowaną reakcję służb.

Podziel się informacją:


Dodaj komentarz

*
*

Kontynuując przeglądanie tej strony zgadzasz się na używanie ciasteczek. Więcej informacji

Korzystanie z ciasteczek "cookies" jest ustawione na "zezwalaj". Używamy ich by pozwalać na jak najlepsze używanie tego serwisu www i dla dopasowywania reklam. Jeżeli będziesz kontynuował przeglądanie tej witryny bez zmieniania ustawień ciasteczek "cookies" w przeglądarce lub jeżeli klikniesz "Akceptuję" to znaczy, że wyrażasz zgodę na ich używanie.

Zamknij